Strona 3 z 5

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 0:11
autor: Alan
Pamiętaj o opinii że gaz jest do zapalniczek a na miasto tym bardziej się nie opłaca, bo zanim się zagrzeje i przełączy to już zgasisz....gaz to bardziej złe zło od diesla ...na miasto :P

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 0:12
autor: Gros
ksk pisze:http://www.uwm.edu.pl/egu/news/5/czytaj ... a-gaz.html :)
tu moje uznanie ,nie wiedziałem -więc ustępuję z prezesury PISU ;) :lol:

Alan pisze:Pamiętaj o opinii że gaz jest do zapalniczek a na miasto tym bardziej się nie opłaca, bo zanim się zagrzeje i przełączy to już zgasisz....gaz to bardziej złe zło od diesla ...na miasto :P
NO DOBRA NIE PALI PRZY -35 :D i szybciej pada akumulator :D

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 0:17
autor: Alan
przy -35 nie wyjdziesz z domu żeby odpalić nawet na wodór....

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 0:18
autor: Gros
Alan pisze:przy -35 nie wyjdziesz z domu żeby odpalić nawet na wodór....
heretyku ;) benzyna zawsze odpala :lol:

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 2:57
autor: FXX
Alan pisze:przy -35 nie wyjdziesz z domu żeby odpalić nawet na wodór....
A tu się zgodzić nie mogę ;) Rok temu, w największe mrozy (u mnie w nocy dochodziło do -32*C) zarówno Espero 1,5PB+LPG, jak i Lybra 1,9JTD nie miały większych problemów z odpaleniem. Fakt, faktem Lybra musiała kilka razy zamielić rozrusznikiem, ale nie było mowy o strajku.

Co do Diesla na miasto to tak jak już poprzednicy mówili - wolniej łapie temperaturę (sprawdzone), szybciej pada dwumas, no i szczerze powiedziawszy staje się mało ekonomiczny, w porównaniu np. do PB+LPG.

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 4:10
autor: Tomzik
Moim zdaniem rzecz się tyczy najnowszych wynalazków z filtrami cząstek stałych.

Na krótkich trasach nie zdążą się odpowiednio nagrzać i się zapychają. Co prawda auto to wykryje i nawet pokaże, każąc przy tym "przepalić" filtr, np. poprzez jazdę jakiś czas równo i nie za wolno, albo np samo dopala jak w Toyocie- silnik dostaje dodatkową dawkę paliwa, żeby spalić brudy..

W praktyce zapewne tak różowo nie jest i nie każdy zdaje sobie sprawę, że naprawdę warto odetkać wydech, po czym filtr szlag trafia. A jak wiadomo tanie to nie jest.. Co nowszych aut też już tak łatwo się nie oszuka (niektórzy trenują wywalenie filtra i zainstalowanie "emulatora" oszukującego komputer)..

Koszt zakupu takiego filtra, wynoszący kilka tysięcy stawia pod znakiem zapytania opłacalność użytkowania diesla w mieście, stąd i legendy, o które kolega pyta ;)

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 7:41
autor: Gros
Tomzik pisze:Moim zdaniem rzecz się tyczy najnowszych wynalazków z filtrami cząstek stałych.

Na krótkich trasach nie zdążą się odpowiednio nagrzać i się zapychają. Co prawda auto to wykryje i nawet pokaże, każąc przy tym "przepalić" filtr, np. poprzez jazdę jakiś czas równo i nie za wolno, albo np samo dopala jak w Toyocie- silnik dostaje dodatkową dawkę paliwa, żeby spalić brudy..

W praktyce zapewne tak różowo nie jest i nie każdy zdaje sobie sprawę, że naprawdę warto odetkać wydech, po czym filtr szlag trafia. A jak wiadomo tanie to nie jest.. Co nowszych aut też już tak łatwo się nie oszuka (niektórzy trenują wywalenie filtra i zainstalowanie "emulatora" oszukującego komputer)..

Koszt zakupu takiego filtra, wynoszący kilka tysięcy stawia pod znakiem zapytania opłacalność użytkowania diesla w mieście, stąd i legendy, o które kolega pyta ;)
Tu masz 100% rację z tym filtrem nie jest tak różowo
BMW 530 d 218ps około9tys przebieg- używane miedzy domem a pracą 1.5km przez prawie rok i padł filtr cząsteczek plus turbo .Z tego co wiem naprawa wyszła około 18tys w serwisie w Niemczech :D Polakom nie chciała pani Danusia dać łap włożyć :D po naprawie autko zostało w salonie i teraz jest drugie hihi ale 530 i

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 7:56
autor: Duch-Dziadka
Niestety ja również potwierdzam, ze diesel w warunkach miejskich jest nieopłacalny.
Wynika to z prostego faktu, silnik diesla aby uzyskać najlepsza dla siebie sprawność musi rozgrzać się do określonej temp.
Niestety zawsze zajmuje to więcej czasu niż benzynie, która sprawność pracy silnika uzyskuj szybciej(przez co pali w mieście porównywalnie co diesel).
Dlatego dopiero pokonywanie tras tak naprawdę dla diesla jest opłacalne.
Ponieważ silnik diesla na krótkich trasach nie uzyskuje dobrej sprawności to niestety wpływa to na żywotność części.
Wpływa to też na spalanie. Mój przykład Mondeo w trasie schodzi do 7,5, ale przy jeździe po Poznaniu na krótkich dystansach spalało 10-11 l ropy. Mój kolega który ma BMW 330d też mu się w końcu oczy otworzyły kiedy zaczął tankować swoją furę jak to jest naprawdę i taki ekonomiczny silnik BMW który w trasie pali koło 6-7 nagle po Poznaniu łupie 12 l ropska. Dlatego nie wierze, ze np. Clio 1.4 spali na mieście dużo więcej niż np. Clio 1,5 DCi.
Oczywiście większość z was może powiedzieć, ze ja tak jeżdżę i nic się nie dzieje...ale niestety wszystko jest do czasu. Jednemu psuje się po roku innemu po 3 latach, a inny zdąży sprzedać swoją furę tuż przed remontem.

Czy diesel jest złem??? Jest po prostu modny i tyle. Państwo w końcu powinno coś zrobić aby obniżyć ceny benzyny. Spójrzcie na wielkie gospodarki USA czy Chin...tam diesle w osobówkach nie istnieją...
Ostatnio czytałem, jak ludzie uwielbiają się oszukiwać. Kupują diesla i twierdza ze taka super oszczędność bo pali im 6 l ropy.
Tylko, ze nikt już nie liczy wyższego kosztu zakupu, kosztów eksploatacji i tym bardziej już nikt nie liczy prawdziwego spalania.

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:03
autor: Gramatyk
No i ceny większości części do diesli są droższe... Także diesel może to nie tyle co zło w mieście co po prostu dobro ale w trasach. :)

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:12
autor: Heathen
Czuję się wywołany do tablicy.
Otóż dla mnie nie tylko nowy diesel z filtrem do miasta to zło.
Stary diesel także...bo spójrzmy na to tak:
-Diesla na zachodzie kupuje ktoś by trzaskać przebiegi, więc to autko w momencie zakupu już swoje przejechało.
Nikt mi nie powie że jest inaczej, każde wyliczenia itd opierają się o przebieg, diesel jest droższy w zakupie i trzeba troszkę km nastukać aby to się zwróciło i opłacało.
I mamy sytuację że ktoś do miasta chce z zachodu dieselka z przebiegiem 160.000 to jest POTENCJALNA mina, analogiczna benzyna będzie miała na pewno mniejszy przebieg. (co nie zmienia faktu że także się psuje:P)
-Jeśli jednak trafimy na diesla który ma mały przebieg, krótkie trasy itd, to dostajemy autko które przejechało realnie 160.000 w warunkach dla siebie nie odpowiednich.
Diesel to długie trasy, szczególnie jak ludzie jeszcze lubią przyczepkę pociągnąć.
A nie do miasta bo modnie, a potem płacz i zgrzytanie zębów gdy padną "dieslowskie bolączki"
I dlaczego jak ktoś kupuje nowe auto z salonu i zastanawia się czy dopłacić kilka kilkanaście tyś do diesla, przelicza sobie i kalkuluje przebieg, a dlaczego gdy ktoś kupuje używanego nie bierze pod uwagę tegoż że przebiegu i realnych kosztów utrzymania a nie tylko "6l/100"
a że diesel modny?
Mamy dowód na forum:
Porównajcie 2 ankiety:
Jaki silnik posiadasz
Jakie przebiegi rocznie trzaskasz
Wniosek jeden ludzie kochają diesle...
A jestem pewien że 80% z tych ludzi gdyby miało kupić nówkę z salonu, diesla by nie zakupiło i to jest paradoks!
Jak tylko wprowadzą większą akcyzę na olej niż na benzynkę to ludzie zaczną jeździć ekologicznie (czyt LPG:P), nic mi tak krwi nie gotuje jak kopcący na czarno traktor w korku przede mną.
ps. co nie zmienia faktu że pewnie kupie diesla jeśli tylko warunki tego będą wymagały, chociaż mimo wszystko wolałyby V6+LPG:P ale na litość boską do 12.000 rocznie i przebiegi dzienne 20km zakup diesla 10 letniego może nas drogo kosztować, owszem jednemu nic się nie dzieje, a drugi straci grubą kasę....ja tam wolałem nie ryzykować:)

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:20
autor: Kamien
W nowych dieslach bardzo podobają mi się ceny osprzętu, zaczynając od wtrysków... jedna mała usterka a cały mizerny plan "zaoszczędzenia" idzie w cholerę.
Nie wspomnę o bajkach pod tytułem...mi pali 6l (bo tyle mam na wskazaniach).
Aut trochę przerobiłem, aktualnie tylko Pb.

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:21
autor: Alan
analogicznie patrząc nikt nie zakłada LPG żeby mu auto stało pod domem,albo bo ma 5 km do pracy...tak więc benzyna z LPG może być dużo większą miną niż diesel.

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:23
autor: wesoly_marcin
Witam,

Wszystko co piszecie to prawda,
Ja dodał bym jeszcze sprawność diesla. Nie sprawność w sensie mocy czy energii na wyjściu do tej na wejściu, tylko sprawność poruszania się takim autem.
Mam kappę JTD i ... wprost nienawidzę ruszać nim spod świateł. Subiektywnie wydaje mi się, że punto 1.2 żony radzi sobie lepiej.
Za to w trasie JTD jest świetne. Od 3- ciego biegu przyspieszenie jest bardzo przyjemne,

Pozdrawiam,
Marcin.

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:25
autor: Gros
Alan pisze:analogicznie patrząc nikt nie zakłada LPG żeby mu auto stało pod domem,albo bo ma 5 km do pracy...tak więc benzyna z LPG może być dużo większą miną niż diesel.
Masz pewnie racje ,przy mrozach jadąc 10km do pracy 6km to benzyna a 4to gaz

Re: Diesel to zło....dlaczego?

: 03 lut 2011, 8:28
autor: Alan
ja mam TDS i uwielbiam starty ze świateł.... wielu się potrafi zdziwić... :P

i nie pali mi 6..ani nie 7 :) ale jak fajnie zapier...nicza :) mimo że to stary diesel