Awaryjność Lancii - temat ogólny

Moderator: stabraf

Uważam, że moja lancia w stosunku do innych aut i z uwzględnieniem jej wieku i przebiegu jest:

Czas głosowania minie 08 kwie 2048, 6:20

mniej awaryjna
22
38%
tak samo awaryjna
32
55%
bardziej awaryjna
4
7%
 
Liczba głosów: 58

Awatar użytkownika
Jarek_Lu
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 427
Rejestracja: 05 kwie 2007, 0:00
Lokalizacja: Lublin

Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: Jarek_Lu » 05 mar 2009, 15:08

Troszkę mojej odpowiedzi :
przepalanie się żarówek - Warta lub Bosch choć i Centra może się przepalić taka natura żarówek.
psujące się mechanizmy wycieraczek - u kolegi w Lybrze był Bosch u mnie w Dedrze też a u was?
zgubiły mi się wolne obroty ? permanentnie silnik krokowy Bosch
zapomniałeś już jak Ci padło sprzęgło - pewnikiem Sachs lub Ate
zakładali watki "Lybra jtd nie pali - czy włoskie jtd to przypadkiem nie produkcja niemiecka Bosch

Wybaczcie tak jak już kiedyś pisałem im mniej niemieckich części we włoskich autach tym są one bardziej bezawaryjne

Pociągnę dalej :

mówi się ze Ford taki teraz super fajny samochód i w ogóle i te diesle bezawaryjne - zgadzam się z Duch-Dziadka co do tych diesli niestety temat dla pogromców mitów.
dołóż jeszcze raz tyle do Passata, w którym może nie zadziałać nie tylko guziczek od podgrzewania siedzeń ale układ hamulcowy -Tomzik ? i nie tylko to może nie działać jeździłem nowym B5 przez 2 lata, wystarczy stresu nigdy więcej .
Nie ma dnia bez Volkswagena barth71?? prawda czasu prawda ekranu , prawda??
czy jadę autem, czy autobusem - chojnas81-nie ma wyboru , twoje serce woła : piechotą zdrowiej :!:
w końcu nasze samochody mają swoje lata -wujek - niektóre ?świetne? marki już dawno na złomie ruda zjada a nasze włoskie no nie koniecznie
Ja jeszcze nie widziałem zepsutego Passata czy Vectry. Kaeres ? bez urazy ale sugeruję rozglądaj się uważnie.
najbliższa ideałowi jest marka Dacia- Torell007- tak , wersje poprzednie, dorzucę jeszcze (uzdatniałem ostatnimi czasy) radziecki UAZ 469 podobne zaawansowany technologicznie obecne Dacie to już Clio .

Takie dyskusje nie przekonają tych co nie zbiorą batów na własnej skórze z nowymi solidnymi autami (jak je kupią oczywiście) a złomami nazywają doprowadzone do ruiny (przez domorosłych mechaników lub przez siebie) przyzwoite autka.
O każdy starszy no pow. 5 lat ,samochód trzeba trochę dbać , ale nowe : Passat i Laguna II którymi jeździłem psuły się permanentnie (wtedy obowiązywała tylko roczna gwarancja) do całkowitego rozkraczenia w trasie włącznie (Laguna).

Jeszcze trochę was pomęczę .

Moje samochody (minimum pół roku i to nie jest żadne "handele") w przypadkowej kolejności , niektóre używane też przez żonę i dlatego na zakładkę o każdym mogę coś powiedzieć nie ma idealnego ale niektóre wyraźnie odstają od reszty, wiek przy zakupie 0-6 lat przy sprzedaży 3-11 lat.
Renault 5 ,PF126p, PF 125p export kombi, Fiat Uno 70, PF 125p 1,5 , Peugeot 505 2,0 , Polonez export Prima1,6 ,Opel Ascona 1,6, Star 29 benzyna , Opel Kadet 1,6 ,Ford Sierra kombi 2,0 ,Fiat Tipo1,7D , Opel Vectra 1,7td , Nissan Micra 1,0 , Opel Astra 1,7 td , Fiat Tempra 1,6SW ,Renault Clio 1,2 , Fiat Tipo 1,4 ,Fiat Palio 1,6 ,Renault Laguna II 1,6 , Fiat Tempra 1,6SW , Lancia Dedra 1,6 SW , Ford Modeno MK III 2,0 ,
A to używane prze ze mnie w rodzinie lub służbówki (minimum przejechałem 5 tyś km)
Renault Laguna I 1,8 , VW Passat 1,6 , Fiat Ducato 1,9td , Peugeot 406 1,8 , Fiat Siena 1,6 , Volvo V70 2,4 jtd .

Pytania?
Generalny dystrybutor własnego czasu.

rain
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 1521
Rejestracja: 08 paź 2008, 0:00
Imię: Piotrek
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: rain » 05 mar 2009, 15:23

Co do awaryjności mojej LL. To tak:
- czasem mruga lampka poduszki pasażera
- czasem pojawia się ogólny błąd oświetlenia/bezpieczników
- czasem centralka kodująca odmawia współpracy
- silnik klapki obiegu powietrza do wymiany
- silnik poziomowania reflektora prawego do wymiany (czyli cała lampa)
- pilot w obu kluczykach czasem nie łapie
- termometr wewnętrzny w 90% nie łapie temp. i dmucha na zimnym silniku jak jest tryb AUTO
- podświetlenie zapalniczki do zrobienia
- obudowa filtra powietrza do wymiany (nieumiejętna wymiana przez któregoś poprzedniego właściciela)
- łuszczenie się lamp reflektorów (to raczej nie awaria)

A co już robiłem:
- wężyk EGR
- końcówki drążka kierowniczego
- ocieranie się blachy o tarcze hamulcową
- błąd poduszki
- hamulce
- nowe kierunkowskazy na przód
- nowy napinacz plus rolki i pasek wieloklinowy

A nie wspomnę o stłuczkach....

Trochę jest. Ale w sumie zostały same pierdoły prócz centralki.
Autka jakie mi się przewineły: Hyundai Lantra 1.6, Lancia Lybra 2.4 JTD, Alfa Romeo 156 2.4 m-Jet, Alfa Romeo 156 1.8 Twin Spark, Lancia Delta 1.8i.e., Lancia Thesis 2.4 JTD.

Obecnie: Alfa Romeo 166 3.2, Fiat Stilo 1.9 JTD

Awatar użytkownika
bomal23
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 238
Rejestracja: 30 lip 2005, 0:00
Skype: bomal23
Lokalizacja: Lublin/Rzeszów

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: bomal23 » 01 wrz 2009, 0:59

Gratuluję poczucia humoru pomimo tylu niespodzianek i pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2009, 23:15 przez bomal23, łącznie zmieniany 1 raz.

brevo
Dopiero zaczyna na naszym forum
Dopiero zaczyna na naszym forum
Posty: 2
Rejestracja: 28 sie 2009, 9:36
Lokalizacja: Łódź

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: brevo » 10 wrz 2009, 22:59

a ja spotkałem przez rok jeździłem rover 75


:)
chojnas81 pisze:Koledzy,
Na pewno każdy z Was ma rację. Mi pozostaje wierzyć, że Lybra nie jest ani bardziej ani mniej awaryjnym samochodem od innych. Też skłaniam się ku opini że każde używane auto ma prawo do awarii.

Ktoś napisał wcześniej, że musi być pewny swojego samochodu. Bardzo mnie śmieszy takie stwierdzenie, wcześniej też już to słyszałem. Ja zawsze mówię, że też muszę być pewny swojego samochodu, tylko że samochód nie zawsze chce to zrozumieć :)

A tak na poważnie, po moich zimowych przygodach z Lybrą zastanawiałem się przez moment nad zmianą auta. I prawda jest taka, że dopóki nie mam na nowy samochód, nie chce nic innego. Lybra jest najlepszym samochodem jakim jeździłem, super wygląda i (2.4 jtd) ma świetne osiągi, przy niewielkim spalaniu. Jak wiozę jakiegoś pasażera, który pierwszy raz wsiada do Lybry, to słyszę stękanie i podziw cóż to za cudo :).

Tak więc, mimo losowego problemu z zapaleniem podczas mrozów (przez zimę może 4 razy nie zapalił), który napewno da się naprawić przez dobrego mechanika (jeszcze na takiego nie trafiłem) , NIE CHCĘ sprzedawać Lybry.

Pozdrawiam,

PS.
A dowcip, że właściciele Alf sie nie pozdrawiają nie dotyczy Lancii.
Bo ci się pozdrawiają na drodze - nie spotkałem się przy innych samochodach z czymś takim :)

Awatar użytkownika
bomal23
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 238
Rejestracja: 30 lip 2005, 0:00
Skype: bomal23
Lokalizacja: Lublin/Rzeszów

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: bomal23 » 10 wrz 2009, 23:09

Pierwszy post wyrwał mnie z butów. 8-O
Gdyby moja Lancia tak szwankowała, to skończyłbym w szpitalu psychiatrycznym jako pacjent :lol: Na szczęście mam Kappę i odpukać - oby tak dalej : yesyes :

Awatar użytkownika
Artur G.
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 2196
Rejestracja: 22 sty 2006, 0:00
Imię: Artur
Lokalizacja: Lubartów k/Lublina
Kontakt:

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: Artur G. » 11 wrz 2009, 9:30

bomal23 pisze:Pierwszy post wyrwał mnie z butów. 8-O
Gdyby moja Lancia tak szwankowała, to skończyłbym w szpitalu psychiatrycznym jako pacjent :lol: Na szczęście mam Kappę i odpukać - oby tak dalej : yesyes :
Mnie też, ale kolega pazi jest aktorem satyrykiem, rozpoczął poczytny temat, świetnie napisany. Taka forma skarg i wniosków. Ja nie wierzę w te awarie, ale jak ktoś przeczyta cały ten temat to będzie miał doła i pójdzie po GOLFA III. ;)
pozdrawiam, Artur
Kappa była przez 56 m i 14 dni.
Dedra była przez 28 m i 13 dni
Alfa 156 1.8 TS była - 26 m i 5 dni
Jaguar X-type 3.0 V6 awd był 40 miesięcy
Lancia Lybra sedan 1.6 była ponad 4 lata
jest:
Delta III 1.4 150 i od marca 2019r. AR 147 3d lift

Awatar użytkownika
Nat
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 20000
Rejestracja: 25 lis 2005, 0:00
Lokalizacja: Poznań & Warszawa Masz problem na Forum? Pytaj!
Kontakt:

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: Nat » 11 wrz 2009, 10:18

Mój egzemplarz był praktycznie bezawaryjny.

Ale fakt, kupiłem go naprawdę od pierwszego właściciela (gość kupił ją w polskim salonie), a człowiek był forsiatym pedantem, zakochanym w Lancii.

Jak fart to fart ;)

Ostatnio była jednak awaria - zepsuł się zaczep pasa pasażera.
Część na wymianę: 50 zł, montaż 10 zł.
Auto prawie dziewięcioletnie..
Pozdrawiam
Nat
Obrazek + Phedra JTD + Lybra SW 2,0 na emigracji i DS20
Stasiu, co jest najważniejsze w życiu? Staś (2 lata): Luuuuuzik!!! ||| Piotruś (2 lata): Tata, nie ce Pasem, ce Gekiem!
Proszę, używaj polskich znaków! To chyba różnica, czy robisz komuś łaskę, czy laske? ;)

Awatar użytkownika
bomal23
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 238
Rejestracja: 30 lip 2005, 0:00
Skype: bomal23
Lokalizacja: Lublin/Rzeszów

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: bomal23 » 11 wrz 2009, 10:45

To nie awaria tylko zwykłe uszkodzenie mechaniczne. Taki drobiazg się nie liczy.
Gdybym ja taki drobiazg uznał za awarię, to przy kilku rozbieraniach plastików połamałem np. uchwyt w trójkącie zaślepiającym lusterko od wewnątrz, odblask w drzwiach, i jeszcze jakieś 2 duperele.
Oczywiście wymieniłem je, ale to tylko był brak umiejętnego rozbierania plastików.

Awatar użytkownika
artjas
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 366
Rejestracja: 09 sie 2009, 18:34
Lokalizacja: Kraków

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: artjas » 11 wrz 2009, 11:02

No ja się złapałem za głowę czytając ten tekst i mina mi lekko zrzedła. Do tej pory posiadałem samochody produkci niemieckiej i niemiecko pochodne, tak ze i tym razem na poczatku przeglądałem octavie, golfy itp. z rocznikow 2002-2003, zakochalem sie jednak we włoszce i nic na to nie moge poradzic, rozsadek podpowiada mi zeby zdecydowac się na tą Octavie ale serce mowi Lybra, Lybra, cała ta reszta wydaje mi sie teraz bez wyrazu, szaro-bura, nudna.
byłe włoszki: Lybra SW 1.9 JTD, Croma 1.9JTD 16V Aut.

Awatar użytkownika
jakubg
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 5640
Rejestracja: 22 sty 2008, 0:00
Lokalizacja: Brodnica/Ciche
Kontakt:

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: jakubg » 11 wrz 2009, 11:04

Napiszę i ja,

Przez 1,5 roku przejchałem kappą jtd 50000km dużo? Uważam, że nie.

Dużo włożyłem w auto bo kupiłem szybko i bez odpowiedniej wiedzy.
Jadnak największym problemem są pseudo mechanicy którzy traktują to auto jak golfa III czy inny "zaawansowany" samochód.
To jest problem jak dla mnie.
Bo mając Toyotę Avensis nie było miesiąca bym czegoś nie robił więc bez przesady...
Są: Lancia Musa 1,3 M-jet'06;Ypsilon 1.4 16V'04;Kappa 2.4jtd '99;Kappa 2.4TDS SW '98;Delta 1.6 GT i.e. '89
Były:Kappa 3.0V6 SW Automat '96;Y 1,2 LS ECVT '97;Kappa 3.0V6 Automat '96;Delta II 1.6 8v;Lybra 2.0 SW Automat '00;Y10 Mia 1.0 '91;Kappa 2,4jtd '01;Y 1,2 LS ECVT '96;Thema 8.32 '88 oraz 1/2 Kappy 2.0t 16V '95

Zapraszam do sklepiku!

Awatar użytkownika
trigo
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 472
Rejestracja: 07 wrz 2006, 0:00

Odp: Awaryjność Lancii - temat ogólny

Post autor: trigo » 11 wrz 2009, 14:51

nie bardzo rozumiem niektórych ...

przeczytałem co prawda po łebkach ale powiem tak : prawie 300 000 km na blacie i :

tylko wahacze co 40 -50 tyś koszt 300 + łączniki stab 40.- + gumki na stab. przedni i tylny 4 x 8 pl. + klocki przód ok 200 pln

co 25 tyś olej ale tylko fabrycznie dedykowany selenia WR + filtr

180 tys sprzęgło
190 tyś amory
a poza tym łopony .... te polskie drogi są takie chropowate że się wycierają i co lato muszę kupować nowe a znam takich co przez cały żywot samochodu mają jeden komplet

jedyna poważniejsza awaria 216 tyś km : pompa solidnej niemieckiej firmy BOSCH puściła na 1 segmencie ... naprawa 350 zł ,
w serwisie BOSCHA powiedziano że i tak wytrzymała długo

a żarówki ? tym się najmniej przejmuję ... gdy przepala się 1 to wymieniam i tak cały komplet tzn jeśli pada kierunkowskaz lewy wymieniam też i prawy bo z doświadczenia wiem że żywot żarówek jest ograniczony i nie ma co biadolić.


Aaaaa i ciągle muszę dolewać płyn do spryskiwaczy ... sprawdziłem pod samochodem czy nie ma przecieków i zawsze jest sucho a płyn gdzieś znika....

no i jeszcze muszę się chyba zasadzić na tego co mi z baku paliwo wypompowuje ... bo co wleję to na drugi dzień też muszę tankować a przecież nigdzie nie cieknie , korek zakręcam na siłę żeby na zakrętach się nie wylewało no chyba że jak ruszam to mi gdzieś wycieka i nie widzę tego... muszę sprawdzić
pozdrawiam Marek vel Trigo .. chwilowo bez Lybry ale za to Sprinter - kontener na 8 palet a jakby ktoś chciał teściową wyekspediować -służę pomocą

masz czas ? zajrzyj:https://www.facebook.com/Quadratura-339116226208598

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe”