Dbajcie o punkty masowe.

Awatar użytkownika
Jam_Belfegor
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 1296
Rejestracja: 03 maja 2011, 23:35
Imię: Przemysław
Lokalizacja: Kraków

Dbajcie o punkty masowe.

Post autor: Jam_Belfegor » 22 kwie 2021, 17:50

Co prawda to nie Lancia ale chodzi o zasadę. Temat tyczy się punktów masowych instalacji elektrycznej. Ponieważ z powrotu dość cieżko przebytego Covid'a moje wozidał stały prawie 3 tygodnie bez odpalania, niestety w służbowym Peugeocie padł kompletnie akumulator niemalże do zera >>> zmierzone ok. 8V nie ruszył centralnym znakiem. Nawet nie próbowałem odpalać. Wywaliłem aku do ładowania (reanimacji) i przy okazji zauważyłem w jakim stanie są punkty masowe - widać poniżej. Każdy jeden wygnity i utleniony jak na zdjęciu poniżej (auto wcale nie takie stare bo z 2011r). Auto miało tez regularnie problemy z elektryką, co rusz jakiś czujnik wywalał jakiś błąd tak z niczego. Tak wiec przy okazji zabrałem się za czyszczenie i konserwowanie. Jeden z punktów był tak zgnity że śruba urwała się przy odkręcaniu. Niestety musiałem dorobić nowy odpływ do innego punktu. Po naładowaniu ogarnięciu zmasowania oraz poprawieniu styków na alternatorze i rozruszniku nie to auto. Zagadał od strzała, ładowanie wzorowe, na razie zero błędów w ECU. Niby nic ale warto się temu przyjrzeć, zwłaszcza w benzyniaku i nowszych dieslach.

W niektórych lancach widziałem że punkty masowe były zamalowywane po skręcaniu z karoserią co znacząco rozwiązywało ten problem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Bichoń
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 4804
Rejestracja: 09 sie 2007, 0:00
Imię: Bartek
Lokalizacja: Wieliczka / Kraków

Re: Dbajcie o punkty masowe.

Post autor: Bichoń » 22 kwie 2021, 21:57

Przechodziłem przez to w swoich lybrach, po tym jak kiedyś jedna skończyła na lawecie z powodu awarii automatycznej skrzyni biegów - gdy okazało się że to był tak naprawdę problem z masą, to we wszystkich przeczyściłem istniejące punkty masowe i dorobiłem nowe kable od ujemnej klemy do karoserii u silnika. Od tego czasu problemów z masą nie mam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zrób to sam”