Lybra - Prędkośc maksymalna

Awatar użytkownika
Tomzik
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 4823
Rejestracja: 22 gru 2007, 0:00
Imię: Tomczysław ;)
Lokalizacja: Kwidzyn/Świecie
Kontakt:

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: Tomzik » 31 gru 2009, 14:23

Zatem jeździj z głową ( dostosuj swoje umiejętności do auta i otoczenia - nie odwrotnie ), a dojedziesz wszędzie,
Gdybyż to było takie proste..

Niestety nie brak sytuacji, że jedziesz jak wypisujesz a z przeciwka z winkla wyskakuje koleś, który trochę przecenił swoje i auta możliwości i sru! czołówka.. Oczywiście nikomu nie życzę, ale póki choćby jeden człowiek na tej ziemii nie zastosuje się do Twojej rady- NIGDY nie masz 100% pewności, że dojedziesz do celu.
Są: Lancia Delta HPE 1,8 16V GT; Lancia Delta 2,0 Multijet; Yamaha XJ 900S Diversion; SHL M11W
Były: Lancia Kappa 2,0 20V Turbo; Fiat Croma 2,0 T i.e., SFM Junak M10, Romet Ogar 205

Awatar użytkownika
FXX
Administrator
Administrator
Posty: 10448
Rejestracja: 27 mar 2009, 16:14
Imię: Kamil
Lokalizacja: Wieluń/Gdynia

Odp: Re: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: FXX » 31 gru 2009, 14:35

Codee pisze:Kolego ale czy ktoś każe mi zapie... przez miasto 80 km/h? NIE
czy ktoś każe mi po autostradzie zasuwać 190 km/h? NIE
czy Lybra jest autes sportowym, wyczynowym, do wyścigów? NIE

Zatem jeździj z głową ( dostosuj swoje umiejętności do auta i otoczenia - nie odwrotnie ), a dojedziesz wszędzie, bo jak mój dziadek mawiał: " złemu powożącemu to nawet dyszel w wozie będzie przeszkadzał "

Wogóle to jak można tak świadomie zapierniczać żeby w drzewo wjechać, albo przechodnia ze SWOJEJ winy na pasach potrącić? Mnie to się w głowie nie mieści, z prędkości jakie są przeważnie dopuszczalne w Polsce na ograniczeniach da się wyhamować, no ale jak ktoś w zimie zad.... i ABS mu się włącza to sorry jego sprawa.
Mi w zimie jeszcze ABS się nie włączył, aż się zdziwiłem i sprowokowałem jego załączenie, i działa, ale tak jeżdżę żeby go nie prowokować, no ale jak pisałem niebieskimi literami, nic więcej
Codee chyba trochę zaczynasz popadać w skrajności. Nikt tu nie mówi o jeżdżeniu po mieście 80km/h. Wystarczy że będziesz miał to swoje 50km/h (czy 60km/h w nocy), ale niespodziewanie ktoś wtargnie Ci na drogę i co wtedy, a więc wtedy jeśli nie mamy możliwości ominąć pieszego, zostaje nam tylko szybka reakcja i dobre hamulce.

Co do potrącenia pieszego na pasach i że sobie tego nie wyobrażasz to za przeproszeniem pier : cenzura : i tyle. Znałem już kilku, co wygłaszali takie mądrości, przykładowo jeden nie wierzył jak można zasnąć za kierownicą. Sprawdził to jak na prostej drodze poszedł do rowu, bo po prostu znużony kilkugodzinną jazdą przysnął. Nie jesteś w stanie wszystkiego przewidzieć, możesz mieć gorszy dzień, być jak to mówią "przymulonym" itd, powodów może być wiele i nie możesz czasem nie zauważyć tego pieszego. Nie życzę Ci tego, zresztą nikomu nie życzę, ale z takimi mądrościami to raczej nie tutaj.

Nie wiem jak Ty jeździsz i ile jeździsz, że nie miałeś sytuacji, aby Ci się ABS nie włączył. Ja dużo nie jeżdżę, średnio 2 - 2,5 tys.km miesięcznie, zarówno Espero, które ABSu nie ma oraz Lybrą, która jak wiadomo takie cudo ma. W Espero standard na śliskim, przy nieco mocniejszym nadepnięciu hamulca, zablokowane koła, ale uczę się z tym jeździć. W Lybrze trochę ABS popracuje i jest ok. Mimo tak małych miesięcznych przebiegów i tego, że na śliskim jeżdżę dość wolno i spokojnie nie raz mam sytuację, gdzie albo muszę hamować pulsacyjnie, aby kół nie blokować (Espero), albo ABS chrobocze (Lybra).
Volvo S60 R-Design D5
Alfa Romeo MiTo 1.4 16V

Były:
Alfa Romeo 159 SW 2.4JTDm
Alfa Romeo 156 SW 2.4JTD

Lancia Lybra SW 1.9JTD
Daewoo Espero 1.5 GLX

Obrazek

Codee

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: Codee » 31 gru 2009, 14:51

miesięcznie min 3 tyś km a przeważnie 3.5 tyś km.
Wiesz chyba zmądrzałem bo nie jedno na drodze już widziałem, a i kumpel z drogówki też mnie czasem "uświadamia".
Corsą B kiedyś zapierniczałem cała drogę 120 km/h aż do skrętu przed mostem na inną drogę, mając 40 km/h zawróciło mi tyłem na delikatnym łuku i przodem zmontowałem się do barierki ( dobrze że szybko nie jechałem ). Do dziś myślę jak mogło się to stać na prostym łuku zjazdowym, ale jak widać mogło. Tak miało być. Lybrą po łukach zjazdowych się boję i jak jest mokro to max 30 km/h.
Generalnie to hamuję silnikiem i nie jeżdżę ja idioci ( moim zdaniem ) ile wyciągnie i po heblach, zaś ile wyciągnie i po heblach, a za chwilę spotykamy się na światłach, mi spali 5L/100km a idiocie 10L/100km.
To jest różnica.

Ja wcale bym się nie przejmował wtargnięciem bo jeśli pieszy jest na tyle głupi i pcha się pod auto to jego życzenie, dla auta stanie się rozkazem.
Jeżdżę i wariota z daleka widać, a co do sytuacji z wyskoczeniem debila z zakrętu, to przeważnie jest tak że ktoś już na zakręcie leży jak jest debilem i zapiernicza.
Polemizowanie na temat LOSU i tego co kogo może spotkać nie ma sensu ( słyszałem historię w której matka aby uchronić córkę przed wrogim życiem trzymała ją praktycznie cały czas w domu do 18 lat - zero dyskotek wyjść itp - jak miała dziewczyna 18 lat to wyprosiła żeby na obóz pojechać, no i stojąc na peronie, czekają na pociąg, dostała butelką w głowę i zginęła na miejscu )
Jak się ma człowiek wszystkiego bać to nie powinien się rodzić, życie to ryzyko.

Awatar użytkownika
FXX
Administrator
Administrator
Posty: 10448
Rejestracja: 27 mar 2009, 16:14
Imię: Kamil
Lokalizacja: Wieluń/Gdynia

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: FXX » 31 gru 2009, 15:47

Codee pisze:Ja wcale bym się nie przejmował wtargnięciem bo jeśli pieszy jest na tyle głupi i pcha się pod auto to jego życzenie, dla auta stanie się rozkazem.
Tak się tylko mówi, tylko że jak w takiej sytuacji zejdzie, to wierz mi, że i ludzie o mocniej psychice mimo iż to nie ich wina była - po prostu wysiadają i mają problem dojść do siebie.
Codee pisze:Polemizowanie na temat LOSU i tego co kogo może spotkać nie ma sensu ( słyszałem historię w której matka aby uchronić córkę przed wrogim życiem trzymała ją praktycznie cały czas w domu do 18 lat - zero dyskotek wyjść itp - jak miała dziewczyna 18 lat to wyprosiła żeby na obóz pojechać, no i stojąc na peronie, czekają na pociąg, dostała butelką w głowę i zginęła na miejscu )Jak się ma człowiek wszystkiego bać to nie powinien się rodzić, życie to ryzyko.
Dyskutować na temat losu nie zamierzam, bo tak jak mówisz - nie ma to żadnego sensu. Po prostu chcę zwrócić uwagę na to że nie wszystko zależy od nas, a jeśli są możliwości, żeby w takich sytuacjach zmniejszyć ryzyko (właśnie np. poprzed dobre hamulce) to trzeba robić.

Poza tym, właśnie ta sytuacja z pieszym na pasach jest właśnie nieco losowa, możesz mieć gorszy dzień, być z jakiegoś powodu rozkojarzonym i to wystarczy, żeby go nie zauważyć. Dlatego teksty, że sobie nie wyobrażasz jak coś takiego można zrobić są bez jakiegokolwiek sensu.
Codee pisze:miesięcznie min 3 tyś km a przeważnie 3.5 tyś km.
Wiesz chyba zmądrzałem bo nie jedno na drodze już widziałem, a i kumpel z drogówki też mnie czasem "uświadamia".
Masz rację, im więcej się widzi na drodze, tym bardziej człowiek zaczyna się zastanawiać nad tym co robi. Z racji tego, że mój ojciec jest oficerem policji, to też u niego w robocie naoglądałem się zdjęć, czy filmów z wypadków i daje to do myślenia, szczególnie te drastyczne (oczywiście są ludzie, o których mówię i taborety, do których nic nie dociera).
Jest tylko jedno małe, ale... człowiek z natury jest istotą ułomną i mimo, że wiele widział czasami pod wpływem chwili, czy chęcią pokazania się, czy jakiejś zabawy, która czasami chyba każdego dosięga może zrobić ten jeden jedyny błąd, którego normalnie by nie zrobiła.
Volvo S60 R-Design D5
Alfa Romeo MiTo 1.4 16V

Były:
Alfa Romeo 159 SW 2.4JTDm
Alfa Romeo 156 SW 2.4JTD

Lancia Lybra SW 1.9JTD
Daewoo Espero 1.5 GLX

Obrazek

Codee

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: Codee » 31 gru 2009, 16:23

FXX pisze: Dyskutować na temat losu nie zamierzam, bo tak jak mówisz - nie ma to żadnego sensu. Po prostu chcę zwrócić uwagę na to że nie wszystko zależy od nas, a jeśli są możliwości, żeby w takich sytuacjach zmniejszyć ryzyko (właśnie np. poprzez dobre hamulce) to trzeba robić.
Zgadza się, ale PONOWIĘ że jeśli wiesz jakie masz umiejętności, widzisz co się dzieje dookoła, oraz znasz osiągi swojego auta ( w tym zawiera się droga hamowania ) to tak to wszystko dostosowujesz żeby dojechać szczęśliwie do celu


FXX pisze: Poza tym, właśnie ta sytuacja z pieszym na pasach jest właśnie nieco losowa, możesz mieć gorszy dzień, być z jakiegoś powodu rozkojarzonym i to wystarczy, żeby go nie zauważyć. Dlatego teksty, że sobie nie wyobrażasz jak coś takiego można zrobić są bez jakiegokolwiek sensu.
Tak kolego nie wyobrażam z paru względów m.in. bardzo lubię jeździć samochodem, mógłbym jeździć naokrągło, jak już prowadzę nie skupiam się na niczym innym - nie pogadasz ze mną jak prowadzę, mieszkam w Tychach gdzie co po chwile jest jakieś potrącenie ( często), kumpel z drogówki z którym często się widzę mawia że " w Tychach to piesi jak w żadnym innym mieście chodzą jak te qr : cenzura : wy"


Jak pisałem robię trochę tych kilometrów miesięcznie i człowiek też nabiera praktyki, jak widzę jakieś miejsce ( np. przejście dla pieszych z wysepką ) i ludzi obok to już wiem że trzeba być przygotowanym na akcję.
Nie mówię o sytuacjach na które nie masz wpływu mimo że się starasz i uważasz - w takich mówi się trudno, żyje się dalej.

Przy okazji polecam jak komuś się wydaje że jest o mocnych nerwach pooglądanie wypadków samochodowych bez cenzury, gdzie widać co "mamy" w sobie.
Nie ma bata żeby po takiej galerii nie pomyśleć - ja jak za dużo oglądam mam napływ śliny i mam odruch wymiotny, a i wyobraźnie pracuje.
POLECAM taką terapię szokową

Awatar użytkownika
skromny555
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 163
Rejestracja: 06 lip 2008, 0:00
Imię: Wacek
Lokalizacja: Ostrów k Debicy

Re: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: skromny555 » 03 sty 2010, 21:50

Moi Drodzy Koledzy.W konkluzji mam pytanie zasadnicze. Wolno mi je zadać ,bo mam sporo lat i spore doświadczenie ,choć dość ciężką nogę ,mimo wieku.Ile trzeba jechać ,by się zabić?Proszę Was dajcie sobie spokój z tymi testami,nie warto.Znacie statystyki policji, o wypadkach ?Naprawdę nie warto ,wszystko w plecy.Mimo wszystko Szerokiej drogi .

Awatar użytkownika
kaeres
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 1372
Rejestracja: 20 maja 2008, 0:00
Lokalizacja: Wodzislaw Sl., Poland
Kontakt:

Odp: Re: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: kaeres » 06 sty 2010, 8:49

skromny555 pisze:Moi Drodzy Koledzy.W konkluzji mam pytanie zasadnicze. Wolno mi je zadać ,bo mam sporo lat i spore doświadczenie ,choć dość ciężką nogę ,mimo wieku.Ile trzeba jechać ,by się zabić?Proszę Was dajcie sobie spokój z tymi testami,nie warto.Znacie statystyki policji, o wypadkach ?Naprawdę nie warto ,wszystko w plecy.Mimo wszystko Szerokiej drogi .
Dopadła mnie taka konkluzja na Twój odzew.
Dlaczego ludzie skaczą bungee ?
Zwiększają przecież prawdopodobieństwo śmierci prawda ?

ADRENALINA - to jest coś co wciąga i nie wytłumaczysz nikomu kto jest od niej uzależniony.

Awatar użytkownika
skromny555
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 163
Rejestracja: 06 lip 2008, 0:00
Imię: Wacek
Lokalizacja: Ostrów k Debicy

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: skromny555 » 06 sty 2010, 21:32

Kolego kaeres,a czy Ty wiesz jaka to jest adrenalina jak wisisz na ,no np. na zachodniej ścianie Kościelca (nie wiem czy wiesz gdzie to jest),w Tatrach w dolinie gąsienicowej i masz między nogami jakieś 300metrów takiej fajnej dziury?Mówię Ci rewelacja i zapewniam adrenalina że ho, ho.Co prawda jest to nie małe ryzyko ,fakt,ale to ja sam podjąłem to ryzyko i sam wybrałem sobie tą ADRENALINĘ ,z tą tylko różnicą że to tylko ja sam ryzykuję i nie narażam nikogo poza sobą.A to co Ty proponujesz to jest delikatnie mówiąc nierozsądek,że nie powiem(głupota).
I nie mów mi więcej o adrenalinie .Chyba się rozumiemy.
Mimo wszystko Pozdrawiam. :roll:

Lajka
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 154
Rejestracja: 05 lut 2007, 0:00
Lokalizacja: Piekna

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: Lajka » 06 sty 2010, 22:42

skromny555 pisze:Kolego kaeres,a czy Ty wiesz jaka to jest adrenalina jak wisisz na ,no np. na zachodniej ścianie Kościelca (nie wiem czy wiesz gdzie to jest),w Tatrach w dolinie gąsienicowej i masz między nogami jakieś 300metrów takiej fajnej dziury?Mówię Ci rewelacja i zapewniam adrenalina że ho, ho.Co prawda jest to nie małe ryzyko ,fakt,ale to ja sam podjąłem to ryzyko i sam wybrałem sobie tą ADRENALINĘ ,z tą tylko różnicą że to tylko ja sam ryzykuję i nie narażam nikogo poza sobą.A to co Ty proponujesz to jest delikatnie mówiąc nierozsądek,że nie powiem(głupota).
I nie mów mi więcej o adrenalinie .Chyba się rozumiemy.
Mimo wszystko Pozdrawiam. :roll:
Fajne aspekty filozoficzne są tu poruszane. ;)
Wydaje mi się że jednak nie do końca jest też tak jak kolega napisał.
Fakt, na ulicy mamy o wiele większe pole oddziaływania bezpośredniego na czyjeś życie - ale takie oddziaływanie też stwarzamy wisząc na "zachodniej ścianie" - kwestia odpowiedzialności jest dość szeroka.
Dla ciebie głupotą jest szybka jazda (uproszczam) a adrenaliną wiszenie na ściance.
Z mojego punktu widzenia to dość podobne sytuacje (celowo wprowadzam małą skrajność by lepiej zobrazować sytuację) ponieważ (odpukać w niemalowane drewno ;) ) gdy spadniesz z tej ścianki to w ślad za tobą ruszy ekipa ratunkowa która chcąc, nie chcąc będzie musiała ryzykować swoje życie (nie z własnego widzimisię tylko przez twoje działanie).
Wypadki ratowników nie są takie rzadkie - niestety.
To jeden mini aspekt, drugi to kwestia bardzo szeroko pojętej odpowiedzialności (mentalna, finansowa etc) za losy najbliższych - gdy pozostawisz ich np bez głowy rodziny.
Bezpieczna adrenalina występuje - ale nie w takiej postaci jak przedstawiasz.
Może zabrzmi to lekko z ironią, w sylwestra na którymś programie tv było układanie domina (domino day czy coś takiego / oglądałem przez sekundę) i tam zawodnicy, w krótkim czasie, musieli ułożyć jakąś ilość klocków by połączyć dwa większe pola już ustawionych domin (z czego jedno już się "składało" ).
Hmm śmiało mogę powiedzieć że osoby te doświadczały mocnej adrenaliny, nerwów - widać było że ich to pasjonuje, że jest to dla nich ważne, że wyzwala ogromne pokłady emocji.
Różnica była jedna - nikt z nich w żaden sposób nie ryzykował życia.
Pewnie takich bezpiecznych adrenalinek jest więcej - gry, konsole vii, modelarstwo,wędkarstwo etc etc.
To takie małe przemyślenie odnośnie określania tego co jest głupie, nie rozsądne a co bezpieczne i przyjemne. ;)

Awatar użytkownika
AromaticArt
Klubowicz
Klubowicz
Posty: 240
Rejestracja: 02 sty 2010, 19:48
Imię: Krystian
Lokalizacja: Kraków / Żary / Wrocław

Re: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: AromaticArt » 06 sty 2010, 22:49

to co podnosi adrenaline jest kwestia indywidualna kazdego czlowieka, chociaz taka sama dla kazdego. O co mi chodzi? :) o to ze niektorzy maja wiecej odwagi przekroczyc ten prog, ktorego ktos nie da rady przekroczyc. I mi adrenaliny dostarcza szybka jazda samochodem (tam gdzie wolno) ale rowniez (jesli nie wieksza) rtsy (battlenet) w pojedynkach 1na1. A np nigdy bym sie nie odwazyl wspinac jak kolega skromny :) po prostu to juz jest za duzo jak na mnie. I tutaj nie chodzi o to co jest glupie, bo dla jednego to bedzie glupie, a dla innych nie. To pasja i 'dostarczyciel adrenaliny'. Chociaz nie ulega zadnej dyskusji to, ze grzanie 100km/h przez miasto to juz jest czysta glupota. Wyobraznia, przewidywanie co sie moze stac i rozum - wtedy swiat stoi otworem i mozna na rozny sposob podladowac akumulatory adrenalina :)

Awatar użytkownika
kielon
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 329
Rejestracja: 28 wrz 2009, 20:31
Lokalizacja: Warszawa

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: kielon » 07 sty 2010, 0:06

Ogolnie to jest tak, że temat jest np. jak zmienic kolo w samochodzie, a wy piszecie jak ugotować ziemniaki bez przypalania w garnku bez wody :) Offtop jak siemasz...zmieńmy temat na speed-niebezpieczna adrenalina Lancia Lybrą i wtedy piszmy co kto robił jak miał ciśnienie :)
Lancia Delta II 1.6ie 8V 95r.

Awatar użytkownika
makar70
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 87
Rejestracja: 08 lis 2009, 12:02
Lokalizacja: kozienice

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: makar70 » 07 sty 2010, 5:54

kielon pisze:Ogolnie to jest tak, że temat jest np. jak zmienic kolo w samochodzie, a wy piszecie jak ugotować ziemniaki bez przypalania w garnku bez wody :) Offtop jak siemasz...zmieńmy temat na speed-niebezpieczna adrenalina Lancia Lybrą i wtedy piszmy co kto robił jak miał ciśnienie :)
popieram : brawa : : brawa : : brawa :
Lybra 1.9 JTD kombi

tommydacho
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 258
Rejestracja: 28 maja 2009, 9:44
Lokalizacja: Ostrołęka, Kurpie

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: tommydacho » 07 sty 2010, 8:11

Zastanawiam się o co Wam chodzi? Czy jazda autem ma być sportem extremalnym? Nie. Wszyscy korzystamy z naszych wspaniałych dróg i musimy to robić tak żeby nikomu nie zagrażać. Jak pisałem duuużo wcześniej sam przekraczam dozwoloną prędkość, ale też o tym pisałem, w piękny słoneczny dzień, na zupełnie pustej nowej drodze ( np z różana do makowa mazowieckiego, czy nowej obwodnicy wyszkowa), po mieście mam oczy wokół głowy i raczej powoli. Wszystko po to żeby zminimalizować ryzyko, w 100% nie da się jednak tego zrobić, nawet nie wychodząc z domu można przecież sobie czy komuś jakieś kuku zrobić. Auto jest od tego żeby się nim przemieszczać, a nie szukać wrażeń (mam na myśli drogi publiczne), na torach róbta co chceta. Howgh.
Lancia Lybra 2.4 JTD

Awatar użytkownika
skromny555
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 163
Rejestracja: 06 lip 2008, 0:00
Imię: Wacek
Lokalizacja: Ostrów k Debicy

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: skromny555 » 07 sty 2010, 21:56

No to sobie wymieniliśmy poglądy na temat szybkiej jazdy samochodem i wiszenia (na zachodniej).Proponuję zakończyć temat ADRENALINY,bo każdy z nas ma swój punkt widzenia na ten temat.I dobrze.Jednak mimo wszystko na tych naszych kochanych drogach i nawet tych paru kawałkach autostrad miejmy się na baczności i jedzmy jednak prawym pasem ,mając na uwadze że może ktoś będzie chciał testować swoje,może nawet dość leciwe autko.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
BJK
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Posty: 351
Rejestracja: 09 sie 2007, 0:00
Lokalizacja: Warszawa (wcześniej Piła, Szczecin, Londyn)
Kontakt:

Odp: Lybra - Prędkośc maksymalna

Post autor: BJK » 08 sty 2010, 5:09

Wracając do tematu: Lancia Lybra 1.8 SW na autostradzie w Niemczech, mając wszystkie pasy aż po horyzont puste poleciałem licznikowe 225km/h. GPS pokazał 217km/h :)

do dzisiaj w to nie wierzę i do dzisiaj nie udało mi się powtórzyć tego wyczynu - fakt, że wtedy autko miałem załadowane po dach - miałem tylko przestrzał na lusterko wsteczne zrobiony ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe”