Strona 1 z 3

Lybra SW - 2001 - opinie

: 18 cze 2013, 7:51
autor: BlackLybraSW
Witam
Do założenia tematu natchneła mnie włoska inspiracja oraz potwierdzenie opini społeczeństwa o włoskim aucie !

Więc tak;
- jak może pęknąć rurka podciśnienia w silniku ?
- jak może peknąć rurka intercoolera w silniku ?
- jak mogą pęknąć sprężyny ? ( tutaj to ewenement na skale światową )
- jak mogą strzelać wodziki od szyb elektrycznych ?
- ciągłe stukanie i pukanie elementów w srodku !
- skrzypienie w srodku !
- przecieranie się kabli oraz przewodów od poduszek bocznych !
- przecieranie sie kabli od pasów kierowcy !
- ciągle a nawet non stop przepalajace się żarówki !
- co roczna wymiana łaczników !
- co roczna wymiana wahaczy !
- zapiekanie się klocków tył gdy jest mokro !
Panowie to NIE wszytko ! Ten samochód to Porażka każdego kierowcy ! O częściach i ich cenach NIE wspomnę !
Jestem pewny na 101% że już nigdy nie kupię Włoskiego samochodu i piszcie co chcecie o VW , Skodach a nawet Fordach ale nigdy nie słyszałem zeby własciciele tych samochodów mieli tyle anomali i problemów !!!
AMEN

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 8:25
autor: pääkäyttäjä
Jako posiadacz hiszpańsko-niemieckiego traktoru a wcześniej przed Lybrą, francuskiego wygodnego Renault 21, powiem tak:

- trzeszczy to, co się rusza albo jest naruszone zębem czasu
- pękniętą sprężynę przerabiałem w pożyczonym Mondeo mk3 FL - pękąją choćby dlatego, że materiał uległ zmęczeniu, korozji...
- pukanie elementów w środku auta: to się też zdarza nowym...
- w Ibizie i R21 też mi coś skrzypiało... i nie było to super uciążliwe ale po zbadaniu delikwenta, lepiej nie będzie
- na naszych drogach (choć uważam, że w MSK i na Śląsku z drogami jest nieco lepiej) raczej trudno nie wymieniać wahaczy rzadziej: w Ibizie też, mam FV na wahacze, sworznie i takie tam a diagnosta już mówił, że do pół roku trzeba by było je wymienić

Co do reszty to się nie wypowiem - mnie się to nie przydarzyło (nie miałem takich elementów) ale np. w R21 sama z siebie rozciekła się chłodnica (nie, nie była przerdzewiała) albo nagle coś przestało działać (pomagał zestaw drobny papier ścierny + kontakt sprej). Ceny części... no, drogo nie jest ale jak patrzę na części do grupy VAG, to źle nie jest. Ale w młodych autach ceny są podobne...

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 8:39
autor: Gawlick
Z opisywanych problemów przez całe 7 lat użytkowania Lybry w rodzinie, zauważyłem (i to dopiero ostatnio) ino pęknięty wodzik od szyby (pasażer przód). No i te kochane progi. To jest fenomen :lol:
A warto wspomnieć że moja rodzicielka auta nie oszczędza. Oj nie ;)

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 8:44
autor: pääkäyttäjä
Gawlick pisze:Z opisywanych problemów przez całe 7 lat użytkowania Lybry w rodzinie, zauważyłem (i to dopiero ostatnio) ino pęknięty wodzik od szyby (pasażer przód). No i te kochane progi. To jest fenomen :lol:
A warto wspomnieć że moja rodzicielka auta nie oszczędza. Oj nie ;)
W pobliżu na osiedlu stoi AR 156 - ładna i w ogóle ale ze zjedzonymi (przez to mam na myśli autentycznie wyżarte, konkretne ubytki) progami, więc to nie tylko Lybry :lol: Pod firmą parkują też różne auta ale jest tu zjedzona przez rdzę Fabia I czy gnijące Audi :)

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 8:48
autor: Krzysiek82
BlackLybraSW pisze:Witam
Do założenia tematu natchneła mnie włoska inspiracja oraz potwierdzenie opini społeczeństwa o włoskim aucie !

Więc tak;
- jak może pęknąć rurka podciśnienia w silniku ?
Normalnie. Jest przecież gumowa - parcieje, starzeje się, itp.
BlackLybraSW pisze:- jak może peknąć rurka intercoolera w silniku ?
Normalnie. Jest przecież gumowa - parcieje, starzeje się, itp.
BlackLybraSW pisze:- jak mogą pęknąć sprężyny ? ( tutaj to ewenement na skale światową )
Normalnie. Jest przecież stalowa - rdzewieje, starzeje się, itp.
BlackLybraSW pisze:- jak mogą strzelać wodziki od szyb elektrycznych ?
Normalnie. Z czasem smar na prowadnicach znika / zużywa się, a mechanizm podnoszenia szyb, a konkretniej linka oraz wodzik, ciągną ciężar i walczą z oporem. Jak ciężko coś idzie, to najsłabszy element strzela. Ale ja przez prawie 4 lata wymieniłem tylko 2 razy wodzik - w drzwiach kierowcy i pasażera, a u mnie szyby się otwiera i zamyka non-stop...
BlackLybraSW pisze:- ciągłe stukanie i pukanie elementów w srodku !
Ja tego nie mam, a mam 13-to letnią Lybrę...
BlackLybraSW pisze:- skrzypienie w srodku !
Ja tego nie mam, a mam 13-to letnią Lybrę...
BlackLybraSW pisze:- przecieranie się kabli oraz przewodów od poduszek bocznych !
Pierwsze słyszę. Że kostka nie łączy, to ok. Ale przecieranie się kabla to s-f...
BlackLybraSW pisze:- przecieranie sie kabli od pasów kierowcy !
Pierwsze słyszę...
BlackLybraSW pisze:- ciągle a nawet non stop przepalajace się żarówki !
Mam założone Philips Nightguide i dopiero po 1,5 roku / 2 latach wymieniałem.
BlackLybraSW pisze:- co roczna wymiana łaczników !
Co dwa lata, to się zgodzę.
BlackLybraSW pisze:- co roczna wymiana wahaczy !
Od prawie 4 lat nie ruszałem wahaczy i wszystko jest ok.
BlackLybraSW pisze:- zapiekanie się klocków tył gdy jest mokro !
To to w ogóle jakiś s-f... Nic mi nie zapieka, hamulce działają, ręczny także, a na przeglądzie wzorcowe dane łącznie z różnicą siły hamowania między kołami...
BlackLybraSW pisze:Panowie to NIE wszytko ! Ten samochód to Porażka każdego kierowcy ! O częściach i ich cenach NIE wspomnę !
Jestem pewny na 101% że już nigdy nie kupię Włoskiego samochodu i piszcie co chcecie o VW , Skodach a nawet Fordach ale nigdy nie słyszałem zeby własciciele tych samochodów mieli tyle anomali i problemów !!!
AMEN
Sorry, ale większość to jakieś s-f... Jak jeździsz po drogach, które się nadają tylko dla terenówek (np. u mnie w mieście), to nie dziw się, że pada szybko zawieszenie. Tak będzie w każdej marce. A jak pada Ci instalacja, kable i elektryka, to może coś nie tak było z tym samochodem?

A jak to takie dziwne, to dlaczego na Allegro jest mnóstwo węży dolotowych do różnych marek, dlaczego są sprzedawane tłoczki, zestawy regeneracyjne i linki hamulca ręcznego do różnych marek, dlaczego jest mnóstwo kostek a nawet całych wiązek elektrycznych do różnych marek? Nie piszę o używanych, tylko nowych...

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 8:52
autor: Gawlick
daghda
Nie no to wiadomo, mase jest tego przecież. Brat Anety ma W220 i żre go też, tak jak przystało na klase premium :lol:

Ale fakt faktem, że progi są chyba w tym aucie (Lybrze) największą bolączką. Reszta (wraz z silnikiem który jest po prostu cudem jakimś - 2.4 JTD) z okazjonalnymi małymi pierdołami typu ultra mini zaczepik do popielniczki, który umie sie urwać, jest po prostu świetna.

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 8:59
autor: pääkäyttäjä
Gawlick pisze:Ale fakt faktem, że progi są chyba w tym aucie (Lybrze) największą bolączką. Reszta (wraz z silnikiem który jest po prostu cudem jakimś - 2.4 JTD) z okazjonalnymi małymi pierdołami typu ultra mini zaczepik do popielniczki, który umie sie urwać, jest po prostu świetna.
Ja na dzień dobry w Ibizie urwałem kawałek plastiku z zamka schowka pasażera bo jest po prostu byle jaki :lol: Poza tym, że coś z tyłu puka (dwa durne plastiki na klapie - jakieś dekle) i trzeszczy (trzeszczy coś w okolicy składania siedzeń i przy bocznej, tylnej szybie - w Lybrze miałem podobnie) to reszta działa i jeździ. Fakt - oglądając parę aut, widziałem gorsze rzeczy ale im bardziej roztelepane w środku auto, tym dalej bym od niego uciekał ;)

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 9:02
autor: MacioBA
Zajebisty samochód - sprzedałem jedną, kupuję drugą :-) Jeśli ktoś źle trafił.. to wiadomo, trauma pozostanie. Ja byłem bardzo zadowolony z mojej Lybry i raczej nie będę zawiedziony drugą sztuką....

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 9:04
autor: Krzysiek82
Czy samochód jest rozklekotany to zależy w ogromnej mierze od... stanu zawieszenia! Mi waliło z tyłu, pukało, no coś koszmarnego. Miałem wrażenie, że roleta się normalnie rusza. Przy okazji wyszło, że amory do wymiany. Po zrobieniu amortyzatorów - cisza! Nic nie puka, nic nie trzeszczy. Podobnie z przodu. Waliło, pukało, dudniło. Po zrobieniu gum stabilizatora - cisza! Nie zdajemy sobie nie raz sprawy jaki wpływ na odbiór samochodu, jego odgłosów w kabinie ma zużycie elementów zawieszenia. Zwłaszcza na polskich drogach...

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 9:15
autor: Dudi
BlackLybraSW pisze:Witam
Do założenia tematu natchneła mnie włoska inspiracja oraz potwierdzenie opini społeczeństwa o włoskim aucie !

Więc tak;
- jak może pęknąć rurka podciśnienia w silniku ?
- jak może peknąć rurka intercoolera w silniku ?
- jak mogą pęknąć sprężyny ? ( tutaj to ewenement na skale światową )
- jak mogą strzelać wodziki od szyb elektrycznych ?
- ciągłe stukanie i pukanie elementów w srodku !
- skrzypienie w srodku !
- przecieranie się kabli oraz przewodów od poduszek bocznych !
- przecieranie sie kabli od pasów kierowcy !
- ciągle a nawet non stop przepalajace się żarówki !
- co roczna wymiana łaczników !
- co roczna wymiana wahaczy !
- zapiekanie się klocków tył gdy jest mokro !
Panowie to NIE wszytko ! Ten samochód to Porażka każdego kierowcy ! O częściach i ich cenach NIE wspomnę !
Jestem pewny na 101% że już nigdy nie kupię Włoskiego samochodu i piszcie co chcecie o VW , Skodach a nawet Fordach ale nigdy nie słyszałem zeby własciciele tych samochodów mieli tyle anomali i problemów !!!
AMEN
Masz starego trupa i narzekasz :roll: :D
Kup następnym razem 2-3 letnie i przestaniesz mieć takie problemy :roll:
Albo będziesz miał jeszcze większe : gafa :

Re: Lybra SW - 2001r - Opinia

: 18 cze 2013, 9:18
autor: pääkäyttäjä
Coby nie powiedzieć - Lybra robiła wrażenie na kolegach z pracy, choć oni uwazali "włoskie = fuj!". Znów pojawia się zasada: jak dbasz tak masz a i historia auta ma znaczenie. U mnie tragedii nie było ale ja lubię wszystko mieć perfekt. Niektóre plastiki trzeszczą "bo już tak mają" (zajrzałem do Yarisa I mojej siostry - tam niby jest wszystko tip-top ale po jakimś czasie też coś trzeszczy; testowałem Mitsubishi Carismę - szału nie było ale też coś gdzieś tam było słychać) ale wiele "zawdzięczają" właścicielowi...

Re: Lybra SW - 2001 - opinie

: 18 cze 2013, 10:13
autor: paśny
BlackLybraSW pisze:Panowie to NIE wszytko ! Ten samochód to Porażka każdego kierowcy ! O częściach i ich cenach NIE wspomnę !
Z awarii, które opisałeś nie miałem żadnej auto 2000 rok, ale w benzynie.

Są natomiast zaczynające się progi, były wahacze, był ostatni wydech. Części potrafią kosztować. No cóż takie auto...

Z drugiej strony mieć w aucie za parę tysia zawieszenie jak w nówce to już coś (żeby nie było po wymianie wahaczy i łączników na nowe).

Re: Lybra SW - 2001 - opinie

: 18 cze 2013, 10:44
autor: brygadzista1
Jak można od 13 letniego samochodu wymagać aby jeździł przez kolejne 13 bez awarii? A powiem Ci że zdarzają się ludzie którzy kupili Lybre i przez 2-3 lata zrobili w niej tylko jakieś pierdoły a samochód jeździ bezawaryjnie. Tutaj kwestia tylko co się kupuje.

Re: Lybra SW - 2001 - opinie

: 18 cze 2013, 10:51
autor: Dudi
brygadzista1 pisze:Jak można od 13 letniego samochodu wymagać aby jeździł przez kolejne 13 bez awarii? A powiem Ci że zdarzają się ludzie którzy kupili Lybre i przez 2-3 lata zrobili w niej tylko jakieś pierdoły a samochód jeździ bezawaryjnie. Tutaj kwestia tylko co się kupuje.
I ile się jeździ :roll: ;)

Re: Lybra SW - 2001 - opinie

: 18 cze 2013, 11:05
autor: brygadzista1
Nasz kolega "jacwlo" z tego forum kupił ode mnie Intense i zrobił nią w niecały rok prawie 40 tys km po Polsce (auto traktuje jako służbowe) i jak to on mówi jest gitara bo nic przy samochodzie nie robi. Jak na auto za nieco ponad 10 tys zł z dobrą klimą fajnym audio i wygodą to chyba więcej nie trzeba oczekiwać i jak pierd***ie wodzik w szybie to nie narzekać że włosi dali kiepski plastik bo przecież po 13 latach i 1000km jechania po tej szynie u niemca by nie padł (w końcu u niemca to najczęściej korbotronik). A jak Lybra będzie miała 400 tys km za 2 - 3 lata to podejrzewam że Jacek opchnie ją dalej i będzie się cieszył że pojeździł sobie wygodnym samochodem zamiast szmacianym we wnętrzu Passatem By5 TDI. Problem polega na tym że wiele osób na tym forum kupiło samochód taki jak od Jacka po 4 latach użytkowania, zmęczony już i zasłużony w którym siłą rzeczy zaczyna wszystko się sypać.