Lancia Klub Polska
http://forum.lanciapolska.org/

Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...
http://forum.lanciapolska.org/viewtopic.php?f=96&t=59078
Strona 5 z 8

Autor:  pääkäyttäjä [ 11 lip 2013, 10:34 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Krzysiek82 pisze:
Nie wiem, ale coś jest nie tak. Albo ten model poszedł po najmniejszej linii oporu przy produkcji i po prostu jego gnicie jest jak 2+2=4 albo konserwacja podwozia paradoksalnie przyczynia się do późniejszego zgnicia samochodu bo rdza się pięknie rozwija pod gumą albo ktoś przy konserwacji to spie****. Nie wiem, nie wnikam - to nie jest normalne. Widziałem naszą Astrę z 1992 roku (!) i w najgorszym jej okresie, kiedy zgniła na maksa i była robiona przez blacharza, i wyglądała znacznie lepiej niż Lybra. Tamtej zjadło progi, tutaj zjadło progi i podłogę. Tamto stare pudło, a to taki bogato wyposażony luksus rodzinny w wydaniu Lancii...
Na osiedlu obok, regularnie widuję AR 156 z tak zjedzonymi progami, że aż wstyd...

Autor:  mfan [ 11 lip 2013, 17:29 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

moja Lybra 03.2000 SW-2 lata temu progi już wyglądały słabo(zrobiłem konserwację wewnątrz)
stan na dziś:
-prawy próg zew. do wymiany
-lewy jeszcze się trzyma
- podłoga w kilku miejscach ma powstawiane łaty
- tylne nadkola -rdza na powierzchni rantu
Poza tym auto bez problemowe, mam je 5 lat.
Cały czas mam dylemat czy remontować czy kupić inne :-?

Autor:  Krzysiek82 [ 11 lip 2013, 18:17 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Ja swoją robię. Cena doszła już do 2000 zł (malowanie obu nadkoli tylnych (był już parch), jednego przedniego (był już parch), obu progów (parchy + dziura), blacharska naprawa progu lewego oraz podłogi po lewej stronie oraz konserwacja wszystkiego). Jeszcze nie wiadomo co z prawą stroną, która była tylko pobieżnie sprawdzona na samym początku i niby była zdrowa. Więcej okaże się jak blacharz dojdzie do tamtej strony. Samochód miał być dla taty, a ja miałem wziąć jakąś Lybrę z 2004/2005 rocznika za pośrednictwem Huberta. Ale teraz to już naprawdę nie wiem i biję się z myślami czy jest sens ładować się w ten model skoro tak gnije... Choć nie przeczę - prowadzi się bardzo dobrze i jazda jest przyjemnością. Tylko w jakim stanie będzie ta z 2004 i czy historia nie zatoczy koła...

Autor:  mfan [ 12 lip 2013, 14:44 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Krzysiek82 pisze:
Ja swoją robię. Cena doszła już do 2000 zł
To jest to. Włożenie takich pieniędzy w samochód powoduje że będziesz go trzymał dalej (dla Taty).
Ceny Lybr są niskie a aby coś porządnego kupić to min. 15000 zł trzeba by wydać a to jak dla mnie trochę dużo.
Chciałem wymienić na inny (rozum podpowiadał Lybra :nono: a serce AR 159 :D ) lecz po rodzinnej debacie ustaliłem że tą jeszcze trochę będę eksploatował.
Kolega z pracy chce mi ją pospawać za małe pieniądze. Myślę że z malowaniem bedzie to ok 1000zł i jeżdzimy dalej ;)

Autor:  bronx [ 15 lip 2013, 8:52 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

W weekend oglądałem porządnie druga z 99r,
progi, L/P zew/wew jak najbardziej ok .
Tylne nadkole rant - ślad rdzy.
Podwozie - kilka ognisk korozji do usunięcia bez zbytniej męczarni .
Także niebo a ziemia.
Widać że to zalezy gdzie jeździło auto.
Niemniej do progów i profili wew znów pójdą litry konserwacji tak na wszelki wypadek :)

Autor:  pääkäyttäjä [ 15 lip 2013, 9:37 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Moja jeździła od początku po Polsce (auto krajowe). Więc to chyba nie jest reguła...

Autor:  bronx [ 15 lip 2013, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Damian twoja to nie wiadomo co miala oryginał, budę czy drzwi :P

Autor:  pääkäyttäjä [ 15 lip 2013, 10:07 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Bez przesady :P

Autor:  Rodżer [ 12 lis 2013, 20:09 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Troszkę odkopię :)
U mnie dramat - w próg po lewej można wsadzić pięść, prawy widać purchle, podłoga podobno pognita, prawe tylne nadkole zgnite a wczoraj żona na parkingu rozwaliła (przy okazji zderzak w vectrze :) ) Rocznik 99.
Znalazłem coś takiego:
http://allegro.pl/progi-prog-lancia-lyb ... 51080.html
Co o tym sądzicie?
Wciąż się waham czy z tym robić czy się pozbyć. Sporo ostatnio wsadziłem w mechanikę i stąd dylemat...

Autor:  GrimlocK [ 12 lis 2013, 20:27 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Za zgnitą Lybre wiele nikt nie da, a fachowa naprawa progów, podłogi i nadkoli to pewnie wyjdzie ponad 2000PLN albo lepiej. Pomijając koszt robocizny i nowych elementów to trzeba doliczyć sporo puszek środków do konserwacji i zabezpieczenia nowo wspawanych elementów. Osobiście chyba bym jeździł jeszcze jakiś czas, potem wyciągnąć to co dobre (silnik, skrzynia itd) i szukać dobrej sztuki z popsutym motorem za granicą. Można takie kupić po 500E, nie zgnite ;)

Autor:  brygadzista1 [ 12 lis 2013, 20:40 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Ja myślę że my wszyscy tutaj zatrzymaliśmy się nieco w czasie. A owy czas płynie niestety nieubłaganie. Lybry mają już po 13 lat. Większość aut w tym wieku ma spore problemy z korozją. Trudno cokolwiek poradzić. Lybra to całkiem niezłe auto, które nie sprawia większych problemów, oferuje komfort podróżowania z dobrym wyciszeniem wnętrza. Niestety ma jedną wadę - wiek. Są Lybry które nie gniją wcale lub mają jedynie jakieś tam drobne ślady korozji tak jak np. Lybra Krzyśka którą osobiście podwoziłem mu do Bargłowki - prawie 14 lat i brak dziur w podwioziu to świetny wynik. Wszyscy inni którzy mają spore problemy z rudą powinni chyba przełknąć śline, pospawać co idzie żeby starczyło na rok czy półtora i zacząć odkładać na coś innego. Nawet w Lanci mamy alternatywę - Phedra, Thesis, Kappa to auta w których rdzy na próżno szukać. Niestety coś za coś - Thesis pochłonie więcej pieniędzy z racji serwisowania, Kappa jest już prehistorycznym autem a Phedra nie każdemu przypadnie do gustu z racji gabarytów. Dla mnie jedyna alternatywa dla umierających Lybr to AR 159 i myślę że warto już dzisiaj wrzucać do skarbonki oszczędności na to autko które już niedługo znajdzie się w przedziale cenowym dla wielu z nas.

Autor:  bronx [ 12 lis 2013, 22:24 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

brygadzista1 pisze:
.... Lybra Krzyśka którą osobiście podwoziłem mu do Bargłowki....
co Ty powiesz :P

Autor:  Tie [ 13 lis 2013, 19:41 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Rodżer pisze:
Może warto zapytać gościa czy z ocynku by nie wytłoczył?
Zrobisz raz a dobrze i na długo :) Tylko znajdź ogarniętego blacharza z lutospawarką bo migomatem spalisz pokrycie.

Autor:  maxglow [ 17 lis 2013, 20:12 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Jak i czym zakonserwować progi?

Autor:  apo25 [ 18 lis 2013, 22:56 ]
Tytuł:  Re: Lybra - rdza i dziury w progu - załamka...

Bardzo dobre opinie zbierają produkty firmy Valvoline. Do profili zamkniętych poleca się Tectyl ML (są dwa rodzaje, do pistoletu i normalny spray z długą sondą), a do podwozia Tectyl Bodysafe (spray lub na pędzel- chyba lepszy ten drugi), który może być nakładany na podkład z Tectyla ML.

Strona 5 z 8 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/