Lancia Klub Polska

Forum dyskusyjne miłośników marki Lancia

>> SKLEPIK LANCIA KLUB POLSKA <<

Autosklep
Dzisiaj jest 20 maja 2019, 14:49

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Autor Wiadomość
PostDodany: 10 maja 2019, 17:29 
Online
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2015, 9:41
Posty: 549
Imię: Mikołaj
Lokalizacja: Poznań
wiesiu, diesel ma swoje niezaprzeczalne zalety - zwłaszcza jak jest nowy, a jeszcze lepiej służbowy.
Takie nowe.. super się zbierają, mają dobre osiągi przy bardzo małym spalaniu, są ciche i nawet nie śmierdzą.
Ale.. nie mówimy tu o zakupie nowego auta.
Do starej benzyny zakładasz tanią instalację lpg i jeździsz tanio, serwisujesz tanio (no V6 może niekoniecznie).
Do starego diesla lejesz ropę, cieszysz się że względnie mało pali i modlisz, żeby coś nie klękło.
Dawno temu ujeżdżałem jednoślady i zawsze preferowałem ścigacze-szlifierki, choppery do mnie nie przemawiały.
No i tak mi zostało - chyba wolę słuchać wysokich obrotów a nie klekotu.

_________________
Tipo Suite 1.6 8v A.D.1994 TTT
Phedra Emblema 2.0 16v PB+LPG A.D.2002


Na górę
PostDodany: 10 maja 2019, 20:31 
Offline
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 maja 2012, 20:57
Posty: 5149
Imię: Damian
Lokalizacja: Rybnik
Gdy Ulysse rozkraczyło się mi w Ołomuńcu, jakoś dojechałem do domu z wysypaną cewką. Ba, jak mi cewka padnie daleko na wyjeździe, to jest to łatwiejsze i tańsze w naprawie. W firmie tej i poprzedniej jeździłem nowymi autami - nowy diesel, dlaczego nie...

Diesel dieslowi nierówny - Ibiza SDI nawet jak ma ostatnio problemy z pompą wtryskową, to nadal jeździ bo jest prosty jak obsługa cepa. Mondeo? Tu jak mi zdechnie VDO, to nie da się go regenerować. HDI chyba też ma Siemensy i jedyna opcja regeneracji jaka wchodzi w grę, to naprawa osprzętu bo samego wtrysku nie da się regenerować... faktem jest, że wiele rzeczy da się przewidzieć...

_________________
Obrazek - FORD MONDEO IV 1.8 TDCi
Obrazek - SEAT IBIZA FL 1.9 SDI


Historia: Renault 21 1.7 GTS, Lancia Lybra 1.8 LX, Ford Focus II 1.6 16v, Fiat Ulysse II 3.0 V6

Tuulan ja Tuulin tuulinen tuuli tuulee talvella täällä ja tuolla.


Na górę
PostDodany: 10 maja 2019, 21:19 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2007, 0:00
Posty: 4591
Imię: Tomczysław ;)
Lokalizacja: Kwidzyn/Świecie
W starym, tanim benzyniaku klękła mi ostatnio uszczelka pod głowicą. Szczęśliwie pod domem, ale gdyby w trasie? Też byłoby słabo, dalsza jazda groziła już powyginaniem korbowodów, bo zaczął zaciągać płyn.

Także - nie ma reguły, stare auto jakie by nie było ma prawo się zepsuć. Natomiast bezproblemowość na codzień oraz znacznie lepsza dynamika w trasie jednoznacznie stawiają diesla co najmniej nad benzyniakiem 2,0.

A co do V6 to ciekawym czy czasem 2,2 170KM nie jeździ porównywalnie szybko.

Nie zapominajmy też, że to silniki HDI, jak by nie patrzeć jedne z najlepszych diesli, no i z lepszym ponoć do miasta FAPem.

_________________
Są: Lancia Delta HPE 1,8 16V GT; Lancia Delta 2,0 Multijet; Yamaha XJ 900S Diversion; SHL M11W
Były: Lancia Kappa 2,0 20V Turbo; Fiat Croma 2,0 T i.e., SFM Junak M10, Romet Ogar 205


Na górę
PostDodany: 10 maja 2019, 22:02 
Online
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2015, 9:41
Posty: 549
Imię: Mikołaj
Lokalizacja: Poznań
Tomzik pisze:
10 maja 2019, 21:19
W starym, tanim benzyniaku klękła mi (...)
Tomzik, jak złapiesz dwie gumy to też stoisz w trasie.. czy benzyna czy diesel.
Nie ma aut 100% niezawodnych, a z ich wiekiem prawdopodobieństwo nieprzewidzianej usterki wzrasta.
Pytanie zasadnicze: ile kosztowała Cię naprawa tego starego benzyniaka..?
Takich historii jest mnóstwo. Moja Phedra odpaliła zimą 2017 z głośnym stukiem. Auto jeszcze parę kilometrów jeździło, klękło parę km przed warsztatem. Okazało się, ze urwał się zawór, wpadł do cylindra i wbił się w tłok. Ale kupiłem za 1200zł taki sam kompletny silnik z osprzętem. Teraz przed wyjazdem na Wielkanoc pękło mi mocowanie napinacza. Pasek luźny, dziękuję - bez wspomagania i ładowania jazda do mechanika. Już jechaliśmy, dobrze że to się stało jeszcze w Poznaniu. Spawanie, naprawa, nowy pasek itd itp - 400zł. Dzisiaj byłem u mechanika pogadać o pracach przy moim Tipo - pokazał mi jak się rozpadła (dosłownie) turbina w kilkuletniej Octavii TDI - przewidywane koszty całkowite nawet kilka tys zł. Kumpel kupił jakoś w 2010 około 10-letnie wtedy Mondeo TDCI za kilkanaście tys zł, niedługo potem musiał zregenerować pompę, wtryski, wymienić EGR.. To były naprawy idące w tysiące złotych. Po 4 latach jeżdżenia sprzedał kopcącego grata z uszkodzoną turbiną za 2500 - handlarz nawet nie oglądał dokładnie.
Z tą bezproblemowością (starszego) diesla na co dzień - to nie żartowałeś? A słyszałeś o tym, że pracownicy serwisów diesla jeżdżą benzyniakami (to anegdota, ale coś w tym jest)?

_________________
Tipo Suite 1.6 8v A.D.1994 TTT
Phedra Emblema 2.0 16v PB+LPG A.D.2002


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 10:11 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2007, 0:00
Posty: 4591
Imię: Tomczysław ;)
Lokalizacja: Kwidzyn/Świecie
Rozumiem, że jesteś jak ten mój kolega z pracy - diesel to zło, bo ma turbosprężarkę, koło dwumasowe i wtryskiwacze, które tylko czyhają, aby się popsuć, a silnik aby rozbiegać. Bez sensu też są lampy ksenonowe, bo przecież zawsze może się popsuć czujnik poziomowania za 4 stówy a palniki trzeba wymieniać parami po co najmniej 300zł, a przecież żarówka H4 też świeci i to wcale nie specjalnie gorzej wg niego. Ci niedobrzy konstruktorzy to te wszystkie wynalazki wprowadzili tylko na złość ludziom, żeby były droższe naprawy.

Gdybym we łbie miał tylko myśli co mi się popsuje i ile to kosztuje to nie jeździłbym Lancią ani chyba w ogóle żadnym samochodem. Aczkolwiek i w rowerze coś się może popsuć.

A mój mechanik ma już trzecią Astrę kombi (II, III, IV) i każda z nich miała dieslowski silnik.

_________________
Są: Lancia Delta HPE 1,8 16V GT; Lancia Delta 2,0 Multijet; Yamaha XJ 900S Diversion; SHL M11W
Były: Lancia Kappa 2,0 20V Turbo; Fiat Croma 2,0 T i.e., SFM Junak M10, Romet Ogar 205


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 10:46 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sty 2007, 0:00
Posty: 3071
Lokalizacja: powiat Bełchatów
mikee72 pisze:
10 maja 2019, 22:02
pokazał mi jak się rozpadła (dosłownie) turbina w kilkuletniej Octavii TDI - przewidywane koszty całkowite nawet kilka tys zł. Kumpel kupił jakoś w 2010 około 10-letnie wtedy Mondeo TDCI za kilkanaście tys zł, niedługo potem musiał zregenerować pompę, wtryski, wymienić EGR.. To były naprawy idące w tysiące złotych. Po 4 latach jeżdżenia sprzedał kopcącego grata z uszkodzoną turbiną za 2500 - handlarz nawet nie oglądał dokładnie.
Z tą bezproblemowością (starszego) diesla na co dzień - to nie żartowałeś? A słyszałeś o tym, że pracownicy serwisów diesla jeżdżą benzyniakami (to anegdota, ale coś w tym jest)?
Szkoda, że od niezbyt dawna jesteś na forum i dopiero teraz dowiedziałem się jakie złe i awaryjne są diesle choc jeżdżę nimi ponad 10 lat :lol:

_________________
KAPPA TDS & JTD


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 11:39 
Offline
Dopiero zaczyna na naszym forum
Dopiero zaczyna na naszym forum

Rejestracja: 15 lis 2013, 21:02
Posty: 41
Imię: kamil
Lokalizacja: słupsk
W benzynie też występuje turbo oraz dwumasa, z tego co kojarzę Kappa z 2 litrowym benzyniakiem też ma dwómas.


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 11:41 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2009, 14:11
Posty: 1047
Imię: Piotr
Lokalizacja: Wrocław / Mirków
Hehe i z ogłoszenia sprzedaży auta zrobiła się dyskusja co lepsze benzyna czy diesel :lol:

_________________
Lancia Dedra 1.6 8V 30 tyś km miłych wspomnień
Lancia Kappa 2.4 20V 67 tyś km miłych wspomnień
Lancia Kappa 2.0 20V TURBO


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 14:45 
Online
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2015, 9:41
Posty: 549
Imię: Mikołaj
Lokalizacja: Poznań
Postawmy sprawę tak: diesel to jest jak najbardziej właściwy motor do auta typu Phedra.
Śmiem twierdzić, że gdyby kilkanaście lat temu stać mnie było na nową Phedrę - to kupiłbym mocnego diesla. Ale parę lat temu stać mnie było na używaną kilkunastoletnią już Phedrę i wiedziałem, że to musi być benzyna. Chciałem początkowo 3.0, ale zdecydowałem się na 2.0 z uwagi na bieżące koszty eksploatacji. Pomimo tego, że musiałem wymienić silnik - to gdyby ktoś mnie zapytał co sadzę to nie powiem przecież: unikaj benzyny 2.0 bo mi się urwał zawór i silnik był do wymiany. Powiem raczej, że w kilkunastoletnim aucie to dobry wybór - a ten konkretny silnik jest na liście najlepiej współpracujących z instalacją gazową.

Miałem kiedyś motorynkę, tam zasada była dość prosta: jest iskra? jest paliwo? to kurczę musi palić! Jak coś jest bardziej skomplikowane w budowie - to jest też bardziej narażone na zepsucie się. To jest prosta zależność, czy może się mylę? To teraz odpowiedzcie sobie, jaki silnik jest prostszy w budowie: rzędowa benzyna czy turbodiesel. I jaki silnik jest tańszy w bieżącej obsłudze, albo przy zdarzających się typowych usterkach. Argumenty typu "jeżdżę dieslami od 10 lat" są słabe, bo tutaj chodzi o uogólnienie a nie jakieś jednostkowe przypadki. Znam grubasa który dożył 100 lat - ale czy to znaczy, że obżarstwo służy zdrowiu? Biorę oczywiście pod uwagę fakt, że ktoś ma 10 lat bezawaryjnych doświadczeń z dieslami i pytanie tylko, czy to norma, czy dbałość, czy może szczęście?

Już pisałem, że ta konkretna Phedra na sprzedaż podoba mi się i gdybym szukał, to z uwagi na małą podaż auta na Pb - pewnie by mi ten diesel bardzo nie przeszkadzał. Pod warunkiem. że nie wykazuje objawów zużycia, typu: klekot, wibracje, smród maszynowni we wnętrzu albo knota i sadzy z wydechu..

_________________
Tipo Suite 1.6 8v A.D.1994 TTT
Phedra Emblema 2.0 16v PB+LPG A.D.2002


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 17:24 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 sty 2007, 0:00
Posty: 3071
Lokalizacja: powiat Bełchatów
Skoro silnik benzynowy potrzebuje paliwa i iskry to diesel potrzebuje jedynie paliwa-co jest prostsze w budowie :lol:
Jeśli argument o ponad 10 letniej bezproblemowej jazdy dieslami uważasz za słaby to jak nazwać opowieści o koledze kolegi, który kupił jeden najbardziej niedopracowanych i awaryjnych silników wysokoprężnych jakie istniały (tdci z tamtych lat) i do tego pewnie zajeżdżony :)

Ja nie uważam, ze silniki benzynowe są złe ani też nikogo nie zmuszam do diesli-niech każdy jeździ czym chce, nawet na gazie. Z drugiej strony-dostawczaki, ciężarówki, maszyny budowlane, rolnicze, agregaty-tam wszędzie rządzą diesle ;)
Osobiście, po dziurze w tłoku w silniku poloneza, jestem nieco uprzedzony do tego paliwa, choć w żuku spisywało się na 5 : ok2 :

_________________
KAPPA TDS & JTD


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 20:15 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2007, 0:00
Posty: 4591
Imię: Tomczysław ;)
Lokalizacja: Kwidzyn/Świecie
mikee72 pisze:
11 maja 2019, 14:45
Pomimo tego, że musiałem wymienić silnik - to gdyby ktoś mnie zapytał co sadzę to nie powiem przecież: unikaj benzyny 2.0 bo mi się urwał zawór i silnik był do wymiany. Powiem raczej, że w kilkunastoletnim aucie to dobry wybór - a ten konkretny silnik jest na liście najlepiej współpracujących z instalacją gazową.
Ale gdybyś musiał wymienić FAPa za 1200 albo dwumasę to mówiłbyś, że diesel to zuuooo ;)
mikee72 pisze:
Miałem kiedyś motorynkę, tam zasada była dość prosta: jest iskra? jest paliwo? to kurczę musi palić! Jak coś jest bardziej skomplikowane w budowie - to jest też bardziej narażone na zepsucie się. To jest prosta zależność, czy może się mylę? To teraz odpowiedzcie sobie, jaki silnik jest prostszy w budowie: rzędowa benzyna czy turbodiesel.
Ano może i miałeś motorynkę, ale chyba za dużo nie pojeździłeś. Mógł być zasyfiony czy rozregulowany gaźnik, przestawiony zapłon, wyeksploatowany kondensator czy nadpalone "platynki" przerywacza i już wcale za bardzo nie musiało palić :) Że nie wspomnę przedmuchów w nieszczelnej skrzyni korbowej itd. A prostszego silnika nie ma :)
mikee72 pisze:
I jaki silnik jest tańszy w bieżącej obsłudze, albo przy zdarzających się typowych usterkach.
Nadal śmiem twierdzić, że jakiekolwiek usterki częściej zdarzają się jednak w benzyniaku, choć tańsze. Ale powtarzam się po raz kolejny - jak mam się męczyć z wolnossącymi 136KM w benzynie i machać wajhą od biegów, żeby za kimkolwiek nadążyć i patrzeć gdzie tu taniej zatankować do tej butli to ja jednak wolę diesla. Do tego typu auta - podkreślam.

I żeby nie było, że się nie znam - na co dzień nadal "latam" Deltolotem z 1,8 VVT 131KM, szumnie kiedyś zwanym "GT" - owszem, tego i owego da się jeszcze z nienacka zaskoczyć, ale jak widzę, że kolesiowi w zwykłej "Oktawce" 1,9 albo 2,0 TDI wystarczy zwyczajnie depnąć, żeby mi uciec a ja muszę wajhować jak głupi i kręcić do czerwonego, żeby choćby mieć nadzieję, że nie zostanę w tyle to nie wmówisz mi, że 136KM w Phedrze 2,0 jest na dzisiejsze czasy dynamiczne - to muł i nic więcej.
mikee72 pisze:
Argumenty typu "jeżdżę dieslami od 10 lat" są słabe, bo tutaj chodzi o uogólnienie a nie jakieś jednostkowe przypadki. Znam grubasa który dożył 100 lat - ale czy to znaczy, że obżarstwo służy zdrowiu? Biorę oczywiście pod uwagę fakt, że ktoś ma 10 lat bezawaryjnych doświadczeń z dieslami i pytanie tylko, czy to norma, czy dbałość, czy może szczęście?
No nie są słabe, bo jak widać- da się.

Na koniec powiem tak - zanim kupiłem Deltę z Multijetem mówiłem to samo - lepiej na elpidżi, bo nie śmierdzi, nie kopci, nie obciach, bo kręci do 7000 obrotów i inne tego typu rzeczy - argumenty ogólnie raczej "ważkie".

Teraz, po przejechaniu blisko 100 tysięcy km dieslem jestem w stanie docenić jego zalety i ich "z automatu" nie odrzucać", nawet jeśli jestem po wymianie dwumasy. Wcześniej myślałem, że to samo zło, że traktory, czołgi i koparki i śmierdziele i nie wiadomo co jeszcze. Dziś jadę tym Multijetem i sobie myślę - cholera - pasuje ten napęd do charakteru Delty i bardzo przyjemnie się tym jedzie. Nie zmienia to faktu, że wolałbym tam 20VT pod maską, ale... Multijet ma swoje zalety. A w takim autobusie jak Phedra - ma znacznie więcej zalet niż wad. I jestem w stanie raz na 200000 czy nawet 100000km wymienić dwumas czy FAPa, żeby takim w 2,0 16V w trasie pokiwać, wcisnąć gaz na 4. biegu i odjechać :) I przy tym nie tankować co 300-400km a co 900-1000 mając bagażnik przeznaczony na bagaż a nie zapasówkę.

_________________
Są: Lancia Delta HPE 1,8 16V GT; Lancia Delta 2,0 Multijet; Yamaha XJ 900S Diversion; SHL M11W
Były: Lancia Kappa 2,0 20V Turbo; Fiat Croma 2,0 T i.e., SFM Junak M10, Romet Ogar 205


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 20:30 
Online
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 maja 2015, 9:41
Posty: 549
Imię: Mikołaj
Lokalizacja: Poznań
Tomzik pisze:
11 maja 2019, 20:15
Ale gdybyś musiał wymienić FAPa za 1200 albo dwumasę to mówiłbyś, że diesel to zuuooo ;)
Pytanie jeszcze - jaki procent właścicieli benzyn wymienia silnik, a jaki procent właścicieli diesla dotyczy temat wymiany dwumasy?
Tomzik pisze:
11 maja 2019, 20:15
Ano może i miałeś motorynkę, ale chyba za dużo nie pojeździłeś. Mógł być zasyfiony czy rozregulowany gaźnik, przestawiony zapłon, wyeksploatowany kondensator czy nadpalone "platynki" przerywacza i już wcale za bardzo nie musiało palić :) Że nie wspomnę przedmuchów w nieszczelnej skrzyni korbowej itd. A prostszego silnika nie ma :)
Nie 'może' tylko miałem - przez jakieś dwa trzy lata (do zakupu Simsona) ujeżdżałem prawie codziennie lato i zima. Poza czyszczeniem gaźnika nie było nic do roboty.
Tomzik pisze:
11 maja 2019, 20:15
patrzeć gdzie tu taniej zatankować do tej butli
Tutaj chyba źle zrozumiałem - bo akurat jeżdżąc na LPG nie musisz patrzeć gdzie jest kilka groszy tańszy gaz..? Jest bardzo tanio albo jeszcze bardziej bardzo tanio.

Zrobię Ci przy okazji zdjęcie zapasówki w bagażniku Phedry - to tak jakbyś mówił, że szkoda ci miejsca na paczkę zapałek w schowku po stronie pasażera :)

_________________
Tipo Suite 1.6 8v A.D.1994 TTT
Phedra Emblema 2.0 16v PB+LPG A.D.2002


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 20:41 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2007, 0:00
Posty: 4591
Imię: Tomczysław ;)
Lokalizacja: Kwidzyn/Świecie
Całkiem spory procent właścicieli benzyn wymienia "słupki" - zorientuj się :)

Zresztą - w wielu benzyniakach od dawna są już dwumasy. I jestem przekonany o tym, że to nie z powodu rodzaju zapłonu się te dwumasy psują w dieslach lecz z powodu umyślnego konstruowania dziadostwa - w Kappie 20VT było takie, że jak wziąłem do łap to się ugiąłem a w Delcie Multijet spokojnie trzymałem w jednej ręce. Do diesla jedynie takie rozwiązanie trafiło nieco szybciej - stąd chyba te legendy o psuciu się.

No widzisz - coś tam jednak do roboty było w tym benzyniaku z motorynki :) Ale nadal uważam, że mało jeździłeś i występowanie iskry na świecy i paliwa w baku dalekie było od gwarancji uruchomienia silnika :)

Phedra jest z natury 7-osobowym autem i w takiej konfiguracji ma, z tego co mi wiadomo, 324-litrowy kuferek - mniej niż Twoje stare Tipo, które miało 350l. Uważam, że zapasówka w tym wypadku mocno nadwątla tą przestrzeń.

_________________
Są: Lancia Delta HPE 1,8 16V GT; Lancia Delta 2,0 Multijet; Yamaha XJ 900S Diversion; SHL M11W
Były: Lancia Kappa 2,0 20V Turbo; Fiat Croma 2,0 T i.e., SFM Junak M10, Romet Ogar 205


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 20:51 
Offline
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 maja 2012, 20:57
Posty: 5149
Imię: Damian
Lokalizacja: Rybnik
Z rzadka w Ulysse wozilem pełny komplet pasażerów... Bez trzeciego rzędu foteli, bagażnik jest objętościowo większy jak w Mondeo.

Lähetetty minun Mate 10 laitteesta Tapatalkilla


_________________
Obrazek - FORD MONDEO IV 1.8 TDCi
Obrazek - SEAT IBIZA FL 1.9 SDI


Historia: Renault 21 1.7 GTS, Lancia Lybra 1.8 LX, Ford Focus II 1.6 16v, Fiat Ulysse II 3.0 V6

Tuulan ja Tuulin tuulinen tuuli tuulee talvella täällä ja tuolla.


Na górę
PostDodany: 11 maja 2019, 20:54 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 gru 2007, 0:00
Posty: 4591
Imię: Tomczysław ;)
Lokalizacja: Kwidzyn/Świecie
Ależ ja tego nie zaprzeczam :) A jak się i środkowe fotele wyjmie to masz blisko 3m3 na bagaż :)

Ale jak się "z rzadka" te 7 osób wiezie i każda ma jakiś bagaż to robi się jednak słabo i zapasówka ma już znaczenie. Śmiem twierdzić, że jednak częściej wozi się 7 ludzi z bagażem niż wymienia wtryski w dieslu :)

W Delcie II wożę dojazdówkę, ma 320 litrów kuferka i ta dojazdówka zmniejsza przestrzeń bardzo wyraźnie.

_________________
Są: Lancia Delta HPE 1,8 16V GT; Lancia Delta 2,0 Multijet; Yamaha XJ 900S Diversion; SHL M11W
Były: Lancia Kappa 2,0 20V Turbo; Fiat Croma 2,0 T i.e., SFM Junak M10, Romet Ogar 205


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 55 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
[ Regulamin Forum ]

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl