Lancia Klub Polska
http://forum.lanciapolska.org/

Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe
http://forum.lanciapolska.org/viewtopic.php?f=59&t=76557
Strona 1 z 1

Autor:  Ulvraith [ 11 gru 2017, 22:48 ]
Tytuł:  Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Witajcie.
Skoro już powiedziało się "k", uznałem że warto by uderzyć do tego działu, by opisać
pewien wehikuł. Towarzyszył mi podczas motoryzacyjnej posuchy, w okresie po "zdaniu" poprzedniego
auta, zaś tuż przed zakupem Lancii.
Kundel, bękart, ciento treinta y tres, el pokurcz, czyli po prostu FIAT 133.

Obrazek

"Ale gupi ten maluch!" chciało by się rzec na widok podejrzanie znajomej mordki oraz sylwetki.
Większość widzi w nim Fiata 126p, garstka po dawce skupienia wspomni Fiata 127, zaś jeszcze
inni starają się go ignorować, twierdząc że nie ma takiego auta. Wszak przyjęcie takiego
faktu do wiadomości zburzyło by długoletni, starannie pielęgnowany we wspomnieniach krajobraz samochodowy PRL-u.
Podczas trwania którego rzeczywiście trudno było trafić na tego dziwoląga, przemieszczającego się gdzieś po ulicach.
O wiele łatwiej było o to w Hiszpanii lub Argentynie, gdzie Fiat był produkowany oraz całkiem popularny.

Obrazek

Z końcem lat 60. typowy Pedro del Zapato y Mocasín poruszał się
SEATem 600 lub 850, który wtedy daleki był od cuchnięcia rybą na kilometr, lecz
z pewnością nie był już czymś nowoczesnym. A że poddani generała Franco nie chcieli za bardzo odstawać
od bogatych krajów europejskich, wystosowali list, aby "dobry pan FIAT dał nam coś nowego i fajnego, ale tak rapido!".
Zarząd Fiata list przeczytał, zrozumiał, po czym usiłował wcisnąć Hiszpanom....Malucha.
Który co prawda bardzo spodobał się pod kątem sylwetki, lecz kieszonkowy gabaryt oraz słaba jednostka napędowa (o blisko 10 koni niż w Seacie 850) przesądziła o odesłaniu "kaszla" z powrotem.
Na tym jednak nie koniec udziału tego ostatniego w opisywanej przygodzie.

Otóż Hiszpanie wobec braku dalszej inicjatywy ze strony Fiata,
zamiast sjesty wybrali pragmatyzm, zakasali rękawy i stworzyli samochód optycznie bazujący
na Fiacie 126, lecz posadzony na podwoziu Fiata/Seata 850 i z tegoż jednostką napędową.
Seata 133.

Obrazek

Trzeba przyznać, że Hiszpanom nawet się udało.
Na tyle, że przyznał to nawet sam FIAT, włączając samochód do swoich sieci dealerskich.
Mało tego, aby ułatwić sprzedaż, egzemplarze sprzedawane w krajach pozaiberyjskich ozdabiano fiatowskim logotypem.
Co jest sytuacją o tyle niezwykłą, że choć marka te chętnie sypała licencjami na prawo i lewo, tak
sama w swojej historii nie produkowała auta zaanektowanego z innej marki jako swoje.
Konstrukcja FiatoSeata przechodziła na przeciągu lat różne zawirowania, przeprowadzki i liftingi, ale to już
temat na inną historię.
W każdym razie wóz jakiegoś spektakularnego sukcesu nie odniósł.
Choć miał swój moment popularności, dość szybko popadł w zapomnienie na rzecz nowszych, doskonalszych modeli.

Obrazek

Niemniej trzeba przyznać mu jedno.
Otóż absolutnie gniecie, rozrywa i niszczy poczciwego Malucha w kategoriach właściwości jezdnych oraz
przestrzeni wewnątrz
. O ile stylizacja może się podobać lub nie, powyższe zalety są niepodważalne.
Do grona zalet nie można z kolei zaliczyć wykonania wnętrza auta, które wygląda jak zaprojektowane w 10 minut, a i to tak
podczas myślenia o przerwie obiadowej.
Na widok deski rozdzielczej, boczków drzwi wykonanych z trzeciego życia kartonów oraz uchwytów
rodem z tandetnej meblościanki, oczy pękają w kilku miejscach naraz.

Obrazek

Jeśli jednak przejdziemy nad tym do porządku dziennego i po prostu będziemy cieszyć się jazdą, uwierzcie, to zadziała.
Piszę to jako ktoś, kto dzięki dobrodziejstwu mojego serdecznego przyjaciela, niemal dzień w dzień, przez ponad miesiąc
cisnął tym pokurczem do roboty 40 kilometrów w jedną stronę.
A był to maj. A później nawet czerwiec. Nadzwyczaj ciepły. Co z kolei sprzyjało przemianie wozu w kociołek do wody i oleju.
Problemy z utrzymywaniem właściwej temperatury jednostki napędowej objawiły się już na samym początku
życia modelu. Ciasna, ciemna komora silnika umieszczona z tyłu pojazdu nie jest tym, co czterocylindrowy (!), chłodzony cieczą (!!) silnik lubi najbardziej. Ponadto w "moim" egzemplarzu woda dematerializowała się z chłodnicy w niepoznanych dotąd kierunkach. Tak czy inaczej, po pierwszym przegrzaniu zacząłem rygorystycznie kontrolować jej poziom.
Co ostatecznie i tak nie uchroniło mnie przed kolejnym przymusowym postojem.

Obrazek

Lecz pomijając te dwie awarie, Fiat naprawdę dał radę. Prowadzi się świetnie, rozwija akceptowalną prędkość 110 km/h, z wydechu wydobywa się ultra-rasowy dźwięk, zachęcający do częstych redukcji oraz jazdy tuż obok ścian lub barier.
Daje to, co wielu współczesnym wozom (a nawet klasykom!) po prostu się nie udaje. Szczery uśmiech na twarzy szofera.
Nawet, jeśli czasem zbrudzony smugą smaru od gmerania pod "maską" w celu sprawdzenia poziomu wody.
Zaś reakcje otoczenia są bardziej niż ciekawe.

Obrazek

Widoczny na zdjęciach egzemplarz jest jednym z nielicznych w kraju, jednym z dwóch regularnie jeżdżących, oraz
bodajże jedynym ładnie utrzymanym egzemplarzem z pierwszej serii produkcyjnej.
Sto trzydziestkę trójkę polecę każdemu, kto chciałby mieć durnego, ale fajnego oldtimera do luźnych pojeżdżawek
po mieście lub wsi (a nawet górach!).
Powinien spodobać się nawet jednostkom, którym taki Fiat 126p nijak "nie robi".
Co też piszę jako jedna z nich.

Obrazek

P.S. - Widoczna na fotografiach 133-ka jest nie tylko jednocześnie Fiatem i Seatem, ale także
i Steyrem, jako że pochodzi z rynku austriackiego.

Obrazek

Autor:  MiroMiglia [ 11 gru 2017, 23:12 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Witam.
Widziałem to autko na Zamku Topacz, to chyba ten egzemplarz.
Faktycznie, pokurcz jakiś ale ma swoją historię i przykuwa uwagę . A za to kochamy przecież te auta z lat minionych, czyż nie ?

Pozdrawiam i gratuluję zaangażowania w kolejne ocalenie dla potomnych : ok2 :

Miro.

Autor:  Ulvraith [ 11 gru 2017, 23:17 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Cytuj:
Witam.
Widziałem to autko na Zamku Topacz, to chyba ten egzemplarz.
Egzemplarz z Topacza to właśnie ta druga 133-ka.
Pochodzi już z okresu, w którym montowano ujemnej urody plastikowe ryjki. :D
Co więcej, jakoś niedawno był na sprzedaż za kwotę, którą tutaj przemilczę.

Autor:  topcio [ 12 gru 2017, 18:42 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Fantastyczne auto! Nie wiedziałem i istnieniu tego modelu. Gratuluję!

Autor:  seraf [ 12 gru 2017, 19:26 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Podobnie mógłbym opisać innego zapomnianego Fiata czyli Argenta ;)
Ostatni duży tylnonapędowy sedan Fiata.
Choć w okolicach Lublina i Rzeszowa w latach 90-tych bardzo popularny.

Autor:  pääkäyttäjä [ 13 gru 2017, 12:49 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

O łał.

Autor:  marq86 [ 14 gru 2017, 6:43 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Wspaniała opowieść o tym samochodzie - widać że lubisz motoryzację, tak jak z resztą wszyscy na tym Forum ;) . "Pokracznego Malucha" znam, choć jako Seata. Z przyjemnością będę czytał kolejne wpisy w tym wątku.

Autor:  _Rafako_ [ 14 gru 2017, 22:17 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Czyżby właściciel tego wozu jeździł także ongiś przez czas jakiś Innocenti Elba? ;) Czyżbym widział ten wóz na Rajdzie Złomnika bodajże w 2015 roku? :-)
Serdecznie pozdrawiam.

Autor:  adamM20 [ 14 gru 2017, 22:43 ]
Tytuł:  Re: Fiat/Seat 133 - El Pokurcz Gran Turismo Coupe

Cytuj:
Fantastyczne auto! Nie wiedziałem i istnieniu tego modelu. Gratuluję!
.. było ich niezmiernie mało, w latach 80-tych miałem styczność z tym modelem (ciemna zieleń) na rejestracjach województwa nowosądeckiego. Ten egzemplarz (w tych czasach) był dowodem na to, że numeracja fiatów nie kończyła się na numerze 132 : ok2 : .
Bardzo ładny egzemplarz gratuluję.
Na zdjęciach widać "malucha" może jakaś opowieść na jego temat?
Serdecznie pozdrawiam.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/