Lancia Klub Polska

Forum dyskusyjne miłośników marki Lancia

>> SKLEPIK LANCIA KLUB POLSKA <<

Autosklep
Dzisiaj jest 22 lip 2018, 06:33

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 14 5 6 7 8
Autor Wiadomość
Post: 02 paź 2017, 21:06 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 maja 2012, 07:51
Posty: 3056
Lokalizacja: Łódź
Przecież auto można kompletnie przemalować (również taki wybity na blasze VIN, acz można akurat jego zostawić bez malowania), kolor nie ma nic do rzeczy. ;)

_________________
Drop a gear and disappear!


Na górę
Post: 02 paź 2017, 21:31 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 cze 2014, 23:00
Posty: 638
Imię: Radek
Lokalizacja: Siemiatycze
Przepraszam Wilkin masz racje poniosło mnie wybacz za bezmyślność.... :D

_________________
Były Dedra Turbo DS 1.9 67kw, Peugeot 405 1.9D 55kw, 2xBMW E46 2.0D 100kw ŚMIERDZIELE
Tempra SW 4x4 2.0b 83kw, Rover 416 1.6b 84kw Do zadań specjalnych LPG
Jest Golf 4 następca Rovera 1.6 b 105KM BĘZIN + LPG (Pojazd użytkowy)
Jest Yamaha - YZF R1, Suzuki - DR 650 RS, KTM - EXC 300 2t,
Dedra Integrale 2.0TB 124kw JEST JAZDA
Dedra Integrale Życiorys Auta


Na górę
Post: 02 paź 2017, 23:33 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Dzięki za odpowiedzi niestety dalej nie wiem co robić. Malowanie nie ma nic do rzeczy jak jUż bym ruszył blachę tak czy siak trzeba malować, a kolor zmieniać będę na pewno. Na dniach wezmę ją na dobre oględziny blacharskie zobaczymy co to wyjdzie. Pozdrawiam! :)

_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 07 lis 2017, 16:04 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Tak dla urozmaicenia nowy filmik:




Nagrywane jak zawsze kalkulatorem :D
Na youtube całkiem sporo osób jest zainteresowanych Dedrą więc czemu nie... :)

Pozdrawiam!

_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 07 lis 2017, 19:39 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 cze 2014, 23:00
Posty: 638
Imię: Radek
Lokalizacja: Siemiatycze
130 km po Polskim terenie poza-zabudowanym ??!! Nie ładnie, Nie boisz się interwencji niebieskich po obejrzeniu tego materiału ?? Jest to ewidentne samo obciążenie (wykroczenie) heheheh ;) Mi to nie przeszkadza, lecz mogą się znaleźć ci co się przyczepią :/

_________________
Były Dedra Turbo DS 1.9 67kw, Peugeot 405 1.9D 55kw, 2xBMW E46 2.0D 100kw ŚMIERDZIELE
Tempra SW 4x4 2.0b 83kw, Rover 416 1.6b 84kw Do zadań specjalnych LPG
Jest Golf 4 następca Rovera 1.6 b 105KM BĘZIN + LPG (Pojazd użytkowy)
Jest Yamaha - YZF R1, Suzuki - DR 650 RS, KTM - EXC 300 2t,
Dedra Integrale 2.0TB 124kw JEST JAZDA
Dedra Integrale Życiorys Auta


Na górę
Post: 07 lis 2017, 22:38 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
a skąd wiesz że to ja prowadziłem? :D I że to zabudowany? :)

Masz dla Ciebie zmieniłem :) tylko jakość teraz gorsza :(


_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 08 lis 2017, 07:25 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lut 2015, 19:14
Posty: 272
Imię: Mariusz
Lokalizacja: Sosnowiec
Zawsze możesz mówić, że Dedra jest stara i licznik zawyża wskazania :D

_________________
Kappa 2.0 20V VIS
Y 1.2 8V


Na górę
Post: 20 sty 2018, 00:30 
Offline
Dopiero zaczyna na naszym forum
Dopiero zaczyna na naszym forum

Rejestracja: 21 mar 2010, 13:12
Posty: 7
Lokalizacja: Jelenia Góra
Witam. Miło zobaczyć, że ktoś tak dba o ten samochód. Dla mnie podróż sentymentalna.

Byliśmy pierwszymi właścicielami tego egzemplarza w Polsce. Sprowadzony w 2001r po opłaceniu drakońskiej akcyzy, karty pojazdu itd. Wszystko kosztowało krocie przed wstąpieniem do UE. Oddana w natępne ręce w 2010r. Przez ostatnie dwa lata posiadania nie zrobiła zbyt wiele kilometrów. Sprzedana ze względu na brak czasu na renowację lub choćby przepalenie i brak jakiejkolwiek wizji, aby się to zmieniło. Zajmowała miejsce, a wystawienie na długi okres pod chmurkę nie wchodziło w grę. Wiadomo, jak by się to skończyło. Jak spisanie na straty.

Wcześniej użytkowana praktycznie codziennie jako "normalny" samochód do przemieszczania. W 2001 roku jeszcze robiła całkiem niezłe wrażenie na drodze (pod kątem stylistycznym), ale faktycznie prezentowała się całkiem normalnie i dało się normalnie jeździć. Przynajmniej do momentu aż turbo rozkręciło się do właściwych obrotów ;)

Przykro jedynie patrzeć na postępującą rdzę. Były już jej zaczątki jeszcze za "naszych czasów". Znany problem tego modelu. Zabezpieczone jedynie prowizorycznie przez blacharza, z którym kontakt po tej sprawie musiał się urwać. Poprosiłem o „prowizoryczne zabezpieczenie kilku miejsc” (przyszłość auta wtedy jeszcze nie była jasna)... ale nie aż tak słabej jakości. Szkoda komentarza. Pamiętam też kłótnię na wulkanizacji po podnoszeniu pojazdu - tam mają gdzieś gdzie się podpierają i wiele aut spotykam, co mają problemy w miejscach podnoszenia (podłoga /próg). To często przez lekkomyślne podejście "specjalistów". Jakby człowiek nie dbał, nie tylko od niego zależy... Pomimo upływu kolejnych lat i tak nie widać, aby była z samochodem tragedia. Wydaje mi się, że następny użytkownik musiał w tej kwestii też coś działać i poprawki były robione. Mam nadzieję, że jej historia będzie trwać... w końcu tyle już zostało zrobione.

Przywrócony do życia jeden z wyświetlaczy to naprawdę miły widok. Kiedyś podjęliśmy próbę naprawy, ale nie znalazł się żaden fachowiec, który dałby radę. Raz na jakiś czas komunikaty/wartości były bardziej widoczne (prawdopodobnie zależnie od temperatury).

Odnośnie jednego z wpisów w tym temacie – Dedra posiadała zarówno klimatyzację, jak i szyberdach od samego początku. Nic nie było modyfikowane. A przynajmniej tak został sprowadzony z DE. Samochód jest z rocznika 1991, natomiast sprzedane było z salonu tuż przed Wigilią 1992r z tego co pamiętam. Wynikało to z dokumentacji i relacji Niemiaszka – praktycznie dwa pierwsze lata przestała w salonie. Nie wiem, czy obecny właściciel posiada całą dokumentację. Przez autoryzowany serwis udało się nawet zdobyć instrukcję użytkownika w języku polskim, co pamiętam, że nas bardzo zaskoczyło (że w ogóle brał ktoś pod uwagę polskiego klienta zabierając się za tłumaczenie tego dokumentu).

W trakcie użytkowania samochodu wymienione było bardzo dużo elementów. Może to kwestia wieku, może użytkowania, ale myślę, że trochę natura tejże motoryzacji i skomplikowania auta. Wiadomo jednak, że na Lancię patrzy się przez pryzmat emocji, a nie rozsądku, stąd nigdy nie było to problemem. Problemem byli jedynie pseudo-fachowcy, którym powierza się swoje cacka. Tak było, jest i pewnie będzie. Nie było wtedy możliwości, aby wszystko zrobić samemu. Z częściami też nie było różowo – w tej kwestii internet jeszcze raczkował, a na początku historii auta praktycznie go nie było :) Zarzutów chyba najmniej mieliśmy do autoryzowanej stacji Fiata, gdzie znali rozwiązania i zawsze można było siedzieć razem z mechanikiem i podglądać jego robotę (swoją drogą pokażcie serwis gdzie na to pozwalają – ciekawe dlaczego?;) ). Ceny też się okazywały całkiem uczciwe (w „garażowych” warsztatach i tak dużo sobie życzyli – chyba dlatego, że nie był to golf, gdzie potrafili naprawić wszystko z zamkniętymi oczami). Czasem tylko ceny unikalnych części psuły humor. Taki wąż olejowy do turbiny kosztował pamiętam około 200zł. Dziś to nie kłopot, szczególnie jak myśli się o aucie jak o klasyku. Ale w 2003r użytkując auto na co dzień, gdzie płaca minimalna wynosiła około 800zł, był to wydatek który trochę bolał... w garażu jednak zniknęła pojawiająca się plamka oleju. Nigdy jednak Lancia nie zawiodła, nigdy nie przydarzyła się laweta, a zdarzało się pojechać rodzinnie nad morze lub inną trasę. Dziwi mnie kolejna wymiana sprzęgła – było wymieniane (komplet) całkiem niedługo przed sprzedażą. Myślę, że do tej pory nie zrobiła na tyle kilometrów, aby była potrzeba ingerencji. Choć wiadomo – turbo potrafi sprzęgło zjadać trochę szybciej :)

Po jakiś czasie pomyślałem, że „teraz bym już jej nie sprzedał”. Po odnalezieniu tego tematu na forum, tym bardziej. Pozostaje zazdrość. Nawet pomimo tak dużych nakładów pracy i pieniędzy jakie zainwestował obecny użytkownik. Przepraszam z tego miejsca za zaniedbania, które teraz musi Pan usuwać. Pomimo starań i tak pewnie wiele ich pozostało. Na wytłumaczenie pozostaje jedynie podkreślić, że auto było przeznaczone do codziennego użytku, a usuwanie bieżących awarii nie pozwalało czasem na „akcje dopieszczania”.

Jeżeli zdecyduje się Pan na wymianę karoserii i tak dalej będę wierzył, że to jest to samo auto – w końcu to co było dla nas najważniejsze, to silnik (jeżdżąc wielokrotnie później nawet dużo nowszymi autami 2.0benz nigdy nie spotkałem takiego brzmienia, czy kultury pracy - a przynajmniej tak pozostało to w mojej pamięci), skórzane wnętrze, o które staraliśmy się dbać odpowiednimi preparatami (w trakcie sprzedaży myślę, że było naprawdę w super stanie jak na prawie 20lat) i oczywiście ten digital :). Jedyny minus digitala pamiętam to wskaźnik stanu paliwa (wyskalowany w litrach) – funkcjonował bardzo dobrze, ale przy dynamiczniejszej jeździe bardzo dobitnie pokazywał jak uciekają litry – turbina powodowała aż nadto „wir w baku”. Digital to mocno wizualizował :) Przy klasycznych licznikach aż tak bardzo nie jest to odczuwalne. Fakt spalania jest niezmienny, ale jednak mniej w oczy kuje ;)

A wysoka temperatura, którą opisywał Pan w jednym z wpisów była zawsze. Też podejmowaliśmy walkę, myśląc że coś jest nie tak, że pojawia się np. powyżej 100stopniC na wyświetlaczu (jak było gorąco), że może wentylator włącza się za późno, ale po wymianie, sprawdzeniu kilku elementów nic się nie zmieniało, nie było efektów ubocznych, więc tak zostało. Ale rzadko.

Widać, że następny właściciel dołożył starań dla zachowania auta, a obecny dbałość i walkę o odrestaurowanie wyniósł na poziom „expert”. Na pewno rodzina i budżet domowy musiały na tym ucierpieć. Stąd apel, aby o dziewczynie/żonie oraz rodzinie w tym wszystkim nie zapomnieć. Być może są na drugim miejscu, jestem w stanie to zrozumieć ;), bo i tak bywa... ale jednak też czasu wymagają :)

Jakiś czas już zbierałem się na napisanie w tym wątku... ehhh ciągły brak czasu. Ale udało się. Trochę przydługo, trochę się rozpisałem, ale być może jakakolwiek historia dla obecnego właściciela będzie jakąś wartością i być może doczytał do końca. Pozdrawiam!


Na górę
Post: 20 sty 2018, 23:34 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Cytuj:
Witam. Miło zobaczyć, że ktoś tak dba o ten samochód. Dla mnie podróż sentymentalna.

Byliśmy pierwszymi właścicielami tego egzemplarza w Polsce. Sprowadzony w 2001r po opłaceniu drakońskiej akcyzy, karty pojazdu itd. Wszystko kosztowało krocie przed wstąpieniem do UE. Oddana w natępne ręce w 2010r. Przez ostatnie dwa lata posiadania nie zrobiła zbyt wiele kilometrów. Sprzedana ze względu na brak czasu na renowację lub choćby przepalenie i brak jakiejkolwiek wizji, aby się to zmieniło. Zajmowała miejsce, a wystawienie na długi okres pod chmurkę nie wchodziło w grę. Wiadomo, jak by się to skończyło. Jak spisanie na straty.

Wcześniej użytkowana praktycznie codziennie jako "normalny" samochód do przemieszczania. W 2001 roku jeszcze robiła całkiem niezłe wrażenie na drodze (pod kątem stylistycznym), ale faktycznie prezentowała się całkiem normalnie i dało się normalnie jeździć. Przynajmniej do momentu aż turbo rozkręciło się do właściwych obrotów ;)

Przykro jedynie patrzeć na postępującą rdzę. Były już jej zaczątki jeszcze za "naszych czasów". Znany problem tego modelu. Zabezpieczone jedynie prowizorycznie przez blacharza, z którym kontakt po tej sprawie musiał się urwać. Poprosiłem o „prowizoryczne zabezpieczenie kilku miejsc” (przyszłość auta wtedy jeszcze nie była jasna)... ale nie aż tak słabej jakości. Szkoda komentarza. Pamiętam też kłótnię na wulkanizacji po podnoszeniu pojazdu - tam mają gdzieś gdzie się podpierają i wiele aut spotykam, co mają problemy w miejscach podnoszenia (podłoga /próg). To często przez lekkomyślne podejście "specjalistów". Jakby człowiek nie dbał, nie tylko od niego zależy... Pomimo upływu kolejnych lat i tak nie widać, aby była z samochodem tragedia. Wydaje mi się, że następny użytkownik musiał w tej kwestii też coś działać i poprawki były robione. Mam nadzieję, że jej historia będzie trwać... w końcu tyle już zostało zrobione.

Przywrócony do życia jeden z wyświetlaczy to naprawdę miły widok. Kiedyś podjęliśmy próbę naprawy, ale nie znalazł się żaden fachowiec, który dałby radę. Raz na jakiś czas komunikaty/wartości były bardziej widoczne (prawdopodobnie zależnie od temperatury).

Odnośnie jednego z wpisów w tym temacie – Dedra posiadała zarówno klimatyzację, jak i szyberdach od samego początku. Nic nie było modyfikowane. A przynajmniej tak został sprowadzony z DE. Samochód jest z rocznika 1991, natomiast sprzedane było z salonu tuż przed Wigilią 1992r z tego co pamiętam. Wynikało to z dokumentacji i relacji Niemiaszka – praktycznie dwa pierwsze lata przestała w salonie. Nie wiem, czy obecny właściciel posiada całą dokumentację. Przez autoryzowany serwis udało się nawet zdobyć instrukcję użytkownika w języku polskim, co pamiętam, że nas bardzo zaskoczyło (że w ogóle brał ktoś pod uwagę polskiego klienta zabierając się za tłumaczenie tego dokumentu).

W trakcie użytkowania samochodu wymienione było bardzo dużo elementów. Może to kwestia wieku, może użytkowania, ale myślę, że trochę natura tejże motoryzacji i skomplikowania auta. Wiadomo jednak, że na Lancię patrzy się przez pryzmat emocji, a nie rozsądku, stąd nigdy nie było to problemem. Problemem byli jedynie pseudo-fachowcy, którym powierza się swoje cacka. Tak było, jest i pewnie będzie. Nie było wtedy możliwości, aby wszystko zrobić samemu. Z częściami też nie było różowo – w tej kwestii internet jeszcze raczkował, a na początku historii auta praktycznie go nie było :) Zarzutów chyba najmniej mieliśmy do autoryzowanej stacji Fiata, gdzie znali rozwiązania i zawsze można było siedzieć razem z mechanikiem i podglądać jego robotę (swoją drogą pokażcie serwis gdzie na to pozwalają – ciekawe dlaczego?;) ). Ceny też się okazywały całkiem uczciwe (w „garażowych” warsztatach i tak dużo sobie życzyli – chyba dlatego, że nie był to golf, gdzie potrafili naprawić wszystko z zamkniętymi oczami). Czasem tylko ceny unikalnych części psuły humor. Taki wąż olejowy do turbiny kosztował pamiętam około 200zł. Dziś to nie kłopot, szczególnie jak myśli się o aucie jak o klasyku. Ale w 2003r użytkując auto na co dzień, gdzie płaca minimalna wynosiła około 800zł, był to wydatek który trochę bolał... w garażu jednak zniknęła pojawiająca się plamka oleju. Nigdy jednak Lancia nie zawiodła, nigdy nie przydarzyła się laweta, a zdarzało się pojechać rodzinnie nad morze lub inną trasę. Dziwi mnie kolejna wymiana sprzęgła – było wymieniane (komplet) całkiem niedługo przed sprzedażą. Myślę, że do tej pory nie zrobiła na tyle kilometrów, aby była potrzeba ingerencji. Choć wiadomo – turbo potrafi sprzęgło zjadać trochę szybciej :)

Po jakiś czasie pomyślałem, że „teraz bym już jej nie sprzedał”. Po odnalezieniu tego tematu na forum, tym bardziej. Pozostaje zazdrość. Nawet pomimo tak dużych nakładów pracy i pieniędzy jakie zainwestował obecny użytkownik. Przepraszam z tego miejsca za zaniedbania, które teraz musi Pan usuwać. Pomimo starań i tak pewnie wiele ich pozostało. Na wytłumaczenie pozostaje jedynie podkreślić, że auto było przeznaczone do codziennego użytku, a usuwanie bieżących awarii nie pozwalało czasem na „akcje dopieszczania”.

Jeżeli zdecyduje się Pan na wymianę karoserii i tak dalej będę wierzył, że to jest to samo auto – w końcu to co było dla nas najważniejsze, to silnik (jeżdżąc wielokrotnie później nawet dużo nowszymi autami 2.0benz nigdy nie spotkałem takiego brzmienia, czy kultury pracy - a przynajmniej tak pozostało to w mojej pamięci), skórzane wnętrze, o które staraliśmy się dbać odpowiednimi preparatami (w trakcie sprzedaży myślę, że było naprawdę w super stanie jak na prawie 20lat) i oczywiście ten digital :). Jedyny minus digitala pamiętam to wskaźnik stanu paliwa (wyskalowany w litrach) – funkcjonował bardzo dobrze, ale przy dynamiczniejszej jeździe bardzo dobitnie pokazywał jak uciekają litry – turbina powodowała aż nadto „wir w baku”. Digital to mocno wizualizował :) Przy klasycznych licznikach aż tak bardzo nie jest to odczuwalne. Fakt spalania jest niezmienny, ale jednak mniej w oczy kuje ;)

A wysoka temperatura, którą opisywał Pan w jednym z wpisów była zawsze. Też podejmowaliśmy walkę, myśląc że coś jest nie tak, że pojawia się np. powyżej 100stopniC na wyświetlaczu (jak było gorąco), że może wentylator włącza się za późno, ale po wymianie, sprawdzeniu kilku elementów nic się nie zmieniało, nie było efektów ubocznych, więc tak zostało. Ale rzadko.

Widać, że następny właściciel dołożył starań dla zachowania auta, a obecny dbałość i walkę o odrestaurowanie wyniósł na poziom „expert”. Na pewno rodzina i budżet domowy musiały na tym ucierpieć. Stąd apel, aby o dziewczynie/żonie oraz rodzinie w tym wszystkim nie zapomnieć. Być może są na drugim miejscu, jestem w stanie to zrozumieć ;), bo i tak bywa... ale jednak też czasu wymagają :)

Jakiś czas już zbierałem się na napisanie w tym wątku... ehhh ciągły brak czasu. Ale udało się. Trochę przydługo, trochę się rozpisałem, ale być może jakakolwiek historia dla obecnego właściciela będzie jakąś wartością i być może doczytał do końca. Pozdrawiam!

... : buja w oblokach :
Witam! No zostałem w tym momencie porządnie zaskoczony, oczywiście pozytywnie. Bardzo dziękuję za odzew :)

Zawsze się zastanawiałem czy poprzedni właściciele czasem o niej myślą, a tu proszę :) przy zakupie samochodu dostałem wszystkie dokumenty, łącznie z taką zieloną kartą (pojazdu)? z Niemiec.
Jeżeli chodzi o samą jazdę bez problemu robi 200 km/h (więcej się bałem :lol: ) i przejedzie nad morze bez piśnięcia. Gdy ją kupowałem kielich już miał napoczętą korozję, a po zajechaniu na warsztat na pierwszy przeglądzik nie dało się jej normalnie podnieść. Nie zraziło mnie to i wiedziałem na co się piszę, może po prostu zacząłem od złej strony, trzeba było robić najpierw budę jednak jestem zadowolony z tego co jest zrobione. Na ten moment Dedra jest jedynie przepalana i to dosłownie stoi na jałowym grzeje się do 90 stopni i dopiero wyjeżdża na drogę by chwilę poszaleć :) poprzedni właściciel sporo zrobił przy tylnych nadkolach. Niestety silnik wylewał wszystko wszędzie. Po wsadzeniu jej do garażu na drugi dzień była wielka plama oleju i płynu chłodniczego, a hamulce... cóż nie działały.

Obecnie trzeba zrobić regulację głowicy poremontową bo czasem nie równo zapracuje. Normalnie w tym silniku.

Jeżeli chodzi o rocznik to dokładnie tak jest. 1991 a data pierwszej rejestracji 1992 :) Instrukcja w języku polskim jeździ w niej do dzisiaj.
Sprzęgło, cóż najprawdopodobniej tylko łożysko oporowe bo ogólnie sprzęgło działa jak nowe. Przy zmianie biegów i wciskaniu sprzęgła słychać jak chwile coś "gwiżdżę" stąd moja jakże głupia diagnoza :) Co do karoserii decyzja jest już podjęta :nono:

Zbieram porządną sumkę i zostanie zrobione wszystko, podłoga, kielichy, progi. lakier. Jedyne co się zmieni to numer nadwozia bo niestety rdza sobie w nim zasmakowała.... Dedra jeszcze będzie musiała na to trochę poczekać, może rok może półtora, musi wytrzymać choć jest ciężko.


Pogrubiam by wszyscy wiedzieli co zdecydowałem. Dla niektórych może się to okazać gorszą decyzją ale tak już zadecydowałem.

Skóra jest w idealnym stanie, w sumie oprócz obecnej awarii wentylacji (nie mówię o klimie bo żeby ją przywrócić do stanu używalności musiałbym zainwestować pewnie parę tysięcy) wszystko działa aż miło.

Wpis na prawdę zrobił na mnie wrażenie. Bardzo dziękuję za niego. Z tego miejsca bardzo proszę nie mówić (pisać) mi na Pan, jestem Amadeusz, Ama :) jeżeli tylko będzie okazja z miłą chęcią dam się jeszcze raz przejechać poprzedniemu właścicielowi. Chętnie się dowiem jeszcze czegoś ciekawego jeżeli coś jeszcze było. Takie wpisy jak ten budują piękną historię modelu.
Jeżeli jeszcze będzie trzeba, proszę śmiało pisać :) czy tu czy na priv. Bardzo chętnie o niej pogadam. Proszę mnie nie przepraszać bo nie ma za co.
Pozdrawiam serdecznie!

_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 22 maja 2018, 20:28 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Ciśnienie w normie



_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 27 maja 2018, 19:03 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Takie tam razem

Obrazek
Obrazek

_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 10 cze 2018, 23:04 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Kierowca d*pa :(




_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Post: 11 cze 2018, 10:10 
Offline
Klubowicz
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 cze 2008, 00:00
Posty: 1342
Lokalizacja: Legnica
Kto wygrał ten sprint?


Na górę
Post: 12 cze 2018, 16:34 
Offline
Forumowicz/ka
Forumowicz/ka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2011, 23:31
Posty: 556
Imię: Lancia Dedra
Lokalizacja: Lancia Dedra
Niestety przeciwnik ale odstawał tylko na krok 😁
Dedrą kierował mój przyjaciel który bał się że korba wyjdzie bokiem 😁

_________________
Lancia Dedra 2.0 Turbo Digital >>>KLIK!!!<<<
Lancia Lybra 2.0 20v Emblema >>>KLIK!!!<<<
797775281 - dzwońta o każdej porze dnia i nocy ;)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 119 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 14 5 6 7 8

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
[ Regulamin Forum ]

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
[ GZIP: Off ]